Stand!
by Sly & The Family Stone
dobry, niektóre fajne, niektóre mid af, taki murzyński soulblues, ale raczej plus, wymaga czarnego mindsetu, seks maszyna benger i somebody watching you, a i stój!. im dalej w las z tym albumem, tym lepiej – muzyka tak czarna, że zaczynam bać się o czerniaka nie napiszę cyferek, bo nie mają duszy, ale kości – kości stają w gardle.