Second Toughest In The Infants by Underworld

Second Toughest In The Infants

Underworld

2.86
Rating
22200
Votes
1
13%
2
26%
3
33%
4
21%
5
8%
Distribution

Reviews (page 8 of 8)

Is this a joke? Why must I hear this before I die? I can load Fruity Loops or other programs onto my PC and make this for myself in 15 minutes. Mucking about with drum machines and computer orograms is not music.

2 days in a row now of stretched out awful EDM tunes. This thing was almost an hour and a half long. Ugh.

Fuck that very much.

Tried this a few times before, just not my thing

Not for me..

To long boring

1/5 way too electronic for me

not my type of music

Not a fan. This is music popular in circles that do not include me.

Pish. Boring, generic patterns repeated ad infinitum.

Born Shitty

Really boring

Kolejny albumik z gatunku nie znam, wiec sie wypowiem, bo kolejna techniawa elektroniczna rocznik 96, no i znowu wyspiarze w natarciu, pierwsza czesc plyty brzmi troche jak o wiele mniej ambitne juno reactor, mocne lubudubu do ktorego wplecione sa jakies wokalne wstawki, tak jak w poprzedniej rece elektryka, mondra muzyka do taneczenia, natomiast ostatnie trzy traki zrezygnowaly z atakowania basiorem i agresywnosci na bicie i sa raczej utrzymane w ambientowych klimatach, discog klasyfikuje plyte do gatunku deepowego housa, gleboki przekaz czy glebokie lubudubu, kto to wie, na plejke dodam kawalek ten z czesci ambientowej, no i to chyba jebyny trak bez jakiegokolwiek wokalu, co w tym przypadku jest plusem, kolejny raz wychodzi bieda skali pieciogwiazdkowej, bo nie ma porownania z albumem kanadyjskich desek, a ten sam gatunek, jednak az tak tragiczny zeby 1 mu dac to nie jest, wiec takie 3/10, a deski kanadyjskie by mialy wtedy 4/10

I don’t think I enjoyed a single second.

While not entirely horrific, it was still very unpleasant.

boring - dont like

Thanks, I hate it