1001 Albums Summary

Listening statistics & highlights

520
Albums Rated
3.54
Average Rating
48%
Complete
569 albums remaining

Rating Distribution

Rating Timeline

Taste Profile

2010
Favorite Decade
Latin
Favorite Genre
Other
Top Origin ?
Wordsmith
Rater Style ?
50
5-Star Albums
3
1-Star Albums

Breakdown

By Genre

Tap a bar to see the albums behind it

Top Styles

Tap a bar to see the albums behind it

By Decade

By Origin

Albums

You Love More Than Most

AlbumYouGlobalDiff
Heartattack And Vine
Tom Waits
5 3.07 +1.93
Henry's Dream
Nick Cave & The Bad Seeds
5 3.09 +1.91
Songs Of Love And Hate
Leonard Cohen
5 3.2 +1.8
Forever Changes
Love
5 3.22 +1.78
B-52's
The B-52's
5 3.3 +1.7
Abattoir Blues / The Lyre of Orpheus
Nick Cave & The Bad Seeds
5 3.32 +1.68
Melodrama
Lorde
5 3.32 +1.68
Africa Brasil
Jorge Ben Jor
5 3.37 +1.63
25
Adele
5 3.37 +1.63
Blunderbuss
Jack White
5 3.38 +1.62

You Love Less Than Most

AlbumYouGlobalDiff
Maggot Brain
Funkadelic
2 3.6 -1.6
The Fat Of The Land
The Prodigy
2 3.4 -1.4
Locust Abortion Technician
Butthole Surfers
1 2.39 -1.39
Ready To Die
The Notorious B.I.G.
2 3.36 -1.36
Endtroducing.....
DJ Shadow
2 3.34 -1.34
The Chronic
Dr. Dre
2 3.3 -1.3
Bitches Brew
Miles Davis
2 3.3 -1.3
Frampton Comes Alive
Peter Frampton
2 3.19 -1.19
Here Are the Sonics
The Sonics
2 3.16 -1.16
Junkyard
The Birthday Party
1 2.15 -1.15

Artists

Favorites

Tap an artist to see their albums

ArtistAlbumsAverage
Bob Dylan 4 4.5
Nirvana 3 4.67
Nick Cave & The Bad Seeds 2 5
David Bowie 7 4
Neil Young 3 4.33
Björk 3 4.33
Joni Mitchell 3 4.33
Paul Simon 3 4.33

5-Star Albums (50)

View Album Wall

1-Star Albums (3)

All Ratings (520)

Live! by Fela Kuti
Dec 05 2024

8/10 przyjemny, dużo instrumentów, lekki jazzowy vibe, czuć że ta muzyka żyje i że ci ludzie żyją muzyką. Ale no mój mózg niezbyt się dogaduje z kawałkami > 5 min

Dec 06 2024

7/10 Tacy trochę Beatlesi z wodą. Bardzo przyjemnie buja, ale większość utworów zlewa się w jedno. Wolę ich album z Lolą w tytule, tam się wydają być trochę odważniejsi

Tres Hombres by ZZ Top
Dec 07 2024

Podobałoby mi się bardziej, gdybym była prawicowym brodatym mężczyzną. Muzyka ciężkiego życia, brudnej podłogi w barze i Harleya o lśniącym lakierze. Dla ludzi, którzy nigdy nie czyszczą powierzchni pod paznokciami.

What's Going On by Marvin Gaye
Dec 08 2024

Buja. Zaangażowana politycznie muzyka z charakterystycznym zaśpiewem. Podoba mi się, ale nie wrócę do niej. Doceniam całokształt, ale dla mnie ten ciągły strumień podobnych brzmień jest męczący

Kind Of Blue by Miles Davis
Dec 09 2024

Z jazzem jest jak z kawiorem - czasem mam wrażenie że ludzie się nim rozkoszują, bo chcą wyjść na światowych. Ale doceniam kunszt, niesamowite sekcje instrumentalne, wybitną trąbkę, świetny saksofon. To po prostu nie jest moja muzyka, mój mózg ją wytłumia. I to też jest ok

Hounds Of Love by Kate Bush
Dec 10 2024

9/10 Kocham Tori Amos. Kocham Bjork. Więc to oczywiste, że kocham też Kate Bush. Eksperymentalny pop. Jednostka wybitna i skrajnie oryginalna. Śpiewa to co chce i tak jak chce. Zostawiam kawałek mojej duszy przy tej płycie

Welcome To The Pleasuredome by Frankie Goes To Hollywood
Dec 11 2024

5/10 Bardzo nierówne, wypchane watą słabych coverów, które dłużą się w nieskończoność. Ten album ma w sobie pewien urok lat 80., kilka dobrych hitów, ale jako jeden krążek męczy. Brakuje mu spoiwa, jakiegoś lejtmotywu, który skleiłby to w koherentną całość.

Dec 12 2024

Jakie jest country każdy widzi. A to nawet, moim zdaniem, nie jest jakieś dobre country. Chłopiec z gitarą i niewiele więcej. 5/10 zaokrąglone w dół, bo czas zacząć się szanować.

C'est Chic by CHIC
Dec 13 2024

Kilka hitów, które dają po mordzie, ale ogólnie jest to po prostu średnia płyta, z niezłymi beatami, które ciągną się za długo. 6/10.

Blunderbuss by Jack White
Dec 14 2024

9/10 Jack White to jest mistrz. Charakterystyczny wokal i wrażliwość. Charyzma. Vibe wczesnych 10'. Soczyste riffy, żonglerka instrumentami i mocne teksty. Można słuchać w kółko.

american dream by LCD Soundsystem
Dec 15 2024

Pierwsza połowa tego albumu zasługuje na 2, ale albo nabawiłam się syndromu sztokholmskiego albo druga jest dużo lepsza. Eksperymentalny (czasem aż za bardzo) elektroniczny rockowy groove z rodzaju kochaj albo rzuć. Nadal nie wiem, czy kocham ale może uda się nie porzucić. 6.5/10

Let's Get Killed by David Holmes
Dec 16 2024

Długo się zastanawiałam czy dać jedną czy dwie gwiazdki. Dałam jedną, bo dało się przesłuchać. Monotematyczne, reptytywne, nie rzucające się w uszy. Niektóre kawałki nawet do przesłuchania, inne zbyt irytujące, aby kiedykolwiek do nich wrócić. Nie jest to płyta do której będę wracać i myślę, że spokojnie mogłabym umierać nie wiedząc o jej istnieniu. 2.5/10

Van Halen by Van Halen
Dec 17 2024

Muzyka wszystkich ojców świata. Porządny rok, że skarpetek nie wybije, ale można się dobrze bawić, plus kilka naprawdę fajnych hitów jest na tej płycie. Nie każdy album musi zmieniać świat.

The Undertones by The Undertones
Dec 18 2024

Bardzo przyjemny pop-rock może pop-punk. Teenage kicks na zawsze w serduszku. Niektóre kawałki irytujące i powtarzalne, ale za to wszystkie krótkie. Ma w sobie jakąś radość ten album i ja to szanuję. 8/10

Dub Housing by Pere Ubu
Dec 19 2024

Dziwna kakofonia dźwięków, która zarówno odrzuca jak i fascynuje. Mrocznie, niepokojąco, brudno. Jakby ktoś wziął porządną płytę i roztrzaskał ją na kawałki. Nie mogę dać mniej niż 7/10, chociaż nie mogę też powiedzieć, że ten album mi się podobał.

Elvis Presley by Elvis Presley
Dec 20 2024

Nie do końca pasuje mi, że to wszystko są covery. Dużo słabsze od oryginałów. Ale śpiewane przez białego faceta. Lubię Elvisa, nie jest to jakaś kłująca w uszy płyta, ale niesmak nie pozwala dać mi więcej niż 7/10.

In Utero by Nirvana
Dec 21 2024

Ciekawe, w którą stronę poszłaby Nirvana, gdyby nadal tworzyła… Ta płyta pokazuje, że jak w każdym z nas, w Nirvanie są dwa wilki. Jeden chce grać łagodne, może nawet popowe kawałki, a drugi wydzierać się jakby go obdzierano ze skóry. Ja kocham oba. Wychowałam się na tej muzyce nie mogę dać mniej niż 9/10

Basket of Light by Pentangle
Dec 22 2024

Trochę muzyka dla ludzi w polarach. Coś pomiędzy oazą, harcerstwem a średniowiecznym festiwalem. Przyjemnie się słuchało, ale nie mam pojęcia, co ta płyta robi na tej liście. 6.5/10

B-52's by The B-52's
Dec 23 2024

Uwielbiam takie pokręcone rzeczy. Momentami brzmią jak dwójka pijanych ludzi na karaoke, ale przez większość czasu to po prostu ścieżka dźwiękowa do najdziwniejszego filmu świata. Cały album wypełniony jest radością i dobrą zabawą. No czego tu nie kochać? 9/10

All Directions by The Temptations
Dec 24 2024

Nie jestem chyba odpowiednim targetem dla tej płyty. Nie przeszkadza mi, ale nie porusza żadnych czułych strun. Gdzieś tam drapie mózg w przyjemny sposób, ale ja to jednak wolę być przeorana niż rozbujana. Plus brakuje mi jakiegoś WIELKIEGO HITU. 6/10

The Rise & Fall by Madness
Dec 25 2024

Wesoły, zakręcony, kreatywny i swobodny. Wszystko czego człowiek potrzebuje, by poprawić sobie humor. Our House wielkim hitem bylł, jest i będzie, a kilka innych kawałków wcale nie zostaje w tyle. Czy ta płyta zmienia życie? Nie, ale na pewno czyni je nieco znośniejszym 7.5/10 równane w górę

Machine Gun Etiquette by The Damned
Dec 27 2024

Kolejny punkowy album. Ostatnio ciągle na nie trafiam i powoli zlewają mi się w jedno. Czy miło się słuchało? Tak. Czy cokolwiek zapadnie mi w pamięć? Nie. 6/10 i następny proszę

Fear Of A Black Planet by Public Enemy
Dec 28 2024

od tego wszystko się zaczęło, cały rap. Bez tego nie byłoby ani Taco ani Young Leosi. Dobre sample, z bitem mam tak, że ledwo się wkręcę i zacznie bujać, nagle się zmienia. Ale doceniam. Mogę słuchać i nawet z chęcią kiedyś wrócę. Sama się sobie dziwię, ale 8/10

Lady Soul by Aretha Franklin
Dec 29 2024

To była królowa. Głos nie z tej ziemi. Nie przepadam za tym gatunkiem, ale nawet zatwardziały przeciwnik zmięknie przy tych utworach. Piękne aranżacje, cudowny głos i coś, co zostanie z nami na zawsze. 9/10

Junkyard by The Birthday Party
Dec 30 2024

Kocham Nicka Cave’a. Naprawdę. Ale ten album… ten zespół? Brzmi tak jak wyobrażam sobie zaburzenie psychiczne. Niepokojące, niespójne, chaotyczne, mroczne, krzywe. Jeden utwór przywrócił nadzieję, ale był chyba po prostu wypadkiem przy pracy. Nie polecam. 2.5/10

The Next Day by David Bowie
Dec 31 2024

Trochę Bowie stracił zęby na starość ł, przynajmniej w tej płycie. Wcześniejsze były mocniejsze, rewolucyjne momentami. Ta jest nieco wtórna i przyblakła. Ale z Bowiem jest jak z pizzą, nawet średnia jest dobra. 6.5/10 równane w górę.

The Modern Lovers by The Modern Lovers
Jan 01 2025

Kojarzyć się może z The Doors albo The Strokes. Wokal momentami jakby niezbyt trzeźwy i czysty. Do przesłuchania i zapomnienia, ale uszy nie krwawią. Mocne 6/10, jedną nogą ponad przeciętnością.

White Light by Gene Clark
Jan 02 2025

Może przemawia przeze mnie wysoka gorączka, która właśnie mam, a może jest to idealna płyta na zimowe wieczory z kubkiem herbaty, kocykiem i śniegiem za oknem. Lekko Dylanowa, Youngowa, Cat Stevensowa. Nie dla każdego jak widać po ocenach, ale dla mnie - jak najbardziej. 8.5/10 równane w dół.

The Contino Sessions by Death In Vegas
Jan 03 2025

Jest w tym albumie coś, co do mnie przemawia. Nie przepadam za większością elektroniki, ale ta jest dość unikalna, mocno rockowa. Przypomina mi trochę Sneaker Pimps. Jest eksperymentalnie, czasem mrocznie, czasem kameralnie z posmakiem dymu. Są prawdziwe instrumenty, jest Iggy Pop, jest cudnie. Mocne 8/10

The Queen Is Dead by The Smiths
Jan 04 2025

Piękna to płyta. Prawie idealna, pomijając ostatni, zupełnie niepotrzebny utwór. Magiczny wokal i kompozycje, które cieszą duszę. Mój ulubiony krążek z dotychczasowych 9.5/10

S.F. Sorrow by The Pretty Things
Jan 05 2025

Dziwne, fantasmagoryczne, pełne przesytu i eksperymentu. Przypomina Sierżanta Peppera, chociaż to raczej kapral. Przy kilku kawałkach bawiłam się przednio, inne nieco męczyły. Ale myślę że mogę z czystym sumieniem dać 7/10

Kala by M.I.A.
Jan 06 2025

Kreatywne, dobre bity, azjatyckie naleciałości, odważne teksty, plus jeden wielki hit, który kiedyś śpiewałam w kółko. Dla jednych repetytywne, dla mnie bardzo w zgodzie ze sobą i estetyką tamtych czasów. Mocne 8.5/10 równane w dół

Lust For Life by Iggy Pop
Jan 07 2025

Hmm… może to był po prostu zły dzień na tę płytę. Ale wydawała mi się trochę monotonna, bez większych fajerwerków. Obrała jeden kurs i bardzo konsekwentnie się go trzymała. Jest na tej płycie kilka kawałków, które lubię, ale ogólnie trochę mi zniknęła w tle. 6.5/10

Beauty And The Beat by The Go-Go's
Jan 08 2025

Trochę cukierkowa, balonowa, ale bardzo wpadająca w ucho. Lekko retro, taki vibe lat 60. 7/10. We got the beat wpada w ucho jak mało co. Plus za ogólny vibe “girl-power”. 7/10

Melody A.M. by Röyksopp
Jan 09 2025

Za długi. Momentami monotonny. Dwa-trzy dobre, klimatyczne utwory nie rekompensują trzydziestu minut przeciętnej elektroniki. 6/10

Moondance by Van Morrison
Jan 11 2025

Jest coś kojącego w tych melodiach. Muzyka jak promień słońca. Niektóre utwory są niesamowite, ale niestety jest też sporo przeciętnych. Mimo wszystko jest to mój rodzaj muzyki, strefa komfortu, którą czasem trudno opuścić. Brakuje tylko Brown Eyed Girl 7/10

Phrenology by The Roots
Jan 12 2025

Zaskakująco dobry album. Mięsisty, muzyczny, instrumentalny. Ale też jest coś narcystycznego w nagrywaniu kawałków, które mają więcej niż 10 minut. Pod koniec byłam już zmęczona. 6/10

In Our Heads by Hot Chip
Jan 13 2025

W teorii przyjemne, radosne, energiczne. W praktyce wtórne, pozbawione samoświadomości, ZA DŁUGIE. Tego się da słuchać w małych dawkach, wtedy pewnie jest przyjemne. Ale cała płyta? Męczy bardzo. W dodatku za bardzo przypomina coś, co już znam (np. MGMT) i to w lepszej wersji. 5/10

Born To Run by Bruce Springsteen
Jan 14 2025

Piękny album. Zaskakuje liczba instrumentów, teksty wręcz światotwórcze, sposób prowadzenia utworów. Bardzo ambitna płyta, która jest absolutnym klasykiem. Baby we were born to ruuuun!!!! Głos Bruce’a otula. To powinien być musical 7/10

Nixon by Lambchop
Jan 15 2025

Niewiele mi się w tym albumie podobało. Nudny, grubociosany, jakiś taki prosty i niewymagający, a do tego nużący. Falset mnie męczył, melodie nie rajcowały. Zapomnę o nim w kilka dni. 3/10

Ale to było fajne. Nie ma na to chyba innego słowa - fajne pasuje idealnie. Przyjemne, energiczne, wprawiające w dobry humor. Nie jest to album, który poruszy do łez albo zmieni życie. Ale poprawi humor, umili dzień i pozwoli na chwilę oderwać się od trosk. A to już dużo. Głos Roda jest specyficzny, ale może przez aranżacje i siłę instrumentów tutaj nie razi tak jak zwykle. Mocne 8/10

Deep Purple In Rock by Deep Purple
Jan 17 2025

Są dobre momenty, ale całość jest dla mnie przekombinowana i przekrzyczana. Plus za solówki gitarowe i ogólny kunszt instrumentalny. Wiem, że dla niektórych to czysty geniusz i sztuka. Dla mnie? Nie moja bajka. 6/10

The Score by Fugees
Jan 18 2025

To jest totalny klasyk. Lauryn Hill genialna. Rap to nie jest mój ulubiony gatunek, ale nie da się tego nie docenić. Hit za hitem, hitem pogania. A Killing me softly to wisienka na tym, naprawdę smacznym torcie. 8/10

Tapestry by Carole King
Jan 19 2025

Wybitny album. Nie ma złych utworów. Otula i uspakaja. Głos Carol jest piękny, teksty są wnikliwe, melodie zostają w sercu na długo. Więcej takich płyt poproszę. 10/10

Too Rye Ay by Dexys Midnight Runners
Jan 20 2025

Bardzo przyjemna potupaja. Wokalista ma dość dziwną manierę, ale da się przyzwyczaić. Come on Eileen to jedna z moich ulubionych piosenek, więc z automatu zawyża ocenę. Reszta jest dość podobna, trochę monotonna w swojej taneczności. 7/10

Tea for the Tillerman by Cat Stevens
Jan 21 2025

Uwielbiam! Łagodny głos, delikatne melodie, teksty, które trafiają do samego środeczka. Bardzo kojąca płyta. 9/10

Time (The Revelator) by Gillian Welch
Jan 22 2025

Bardzo klimatyczne i surowe, ale nie jestem w stanie traktować na poważnie nikogo kto pisze trwającą kwadrans gitarową balladę. Ładne to i smutne i humorzaste, ale na Boga po co takie długie? Cowboy by dawno zasnął i spadł z konia przy czymś takim. 7/10

Buena Vista Social Club by Buena Vista Social Club
Jan 23 2025

Nostalgiczne, piękne. Aż chce się wyjść na ulicę i tańczyć. W końcu coś nieanglojęzycznego, przesiąkniętego inną kulturą. Nastrojowe, rytmiczne. Taka powinna być muzyka. Z instrumentami, z zabawą, z poczuciem wspólnoty. 8/10

Movies by Holger Czukay
Jan 24 2025

Dziwny eksperyment muzyczny, bo płytą to trudno nazwać. Trochę jakby w jedną rękę wziąć sampler, w drugą gitarę i przygrywać sobie stopą na keabordzie. Ciekawa dziwnostka do której nigdy nie wrócę. 5/10

Nevermind by Nirvana
Jan 25 2025

Niewiele jest bardziej kultowych płyt od tej. Gniewna. Szczera. Odważna. I jakaś taka na maksa prawdziwa. Kocham. 10/10

Disraeli Gears by Cream
Jan 26 2025

Trochę kalka podobnych, bardziej popularnych zespołów tamtych czasów. Ale jest bardzo chwytliwe, miłe łaskocze uszy i kilka kawałków poszło do ulubionych, więc możne 7/10

Jan 27 2025

Są spokojne, kojące kawałki i jest nuda. Ten album należy do tej drugiej kategorii. 3/10

The Chronic by Dr. Dre
Jan 28 2025

Źle się zestarzało. Warstwa tekstowa mierna, a i rytm czasem kuleje. Snoop zawsze na propsie, ale reszta? Czym do jasnej ciasnej jest $20 sack pyramid? Niektóre kawałki są ok, ale reszta ściąga je na dno przeciętności, jeśli nie niżej. 4.5/10

Roots by Sepultura
Jan 29 2025

Nie trawię za bardzo metalu, ale to jak z rapem - dobra muzyka przekracza granice. Tutaj, mam wrażenie, że Sepultura się na tej granicy zatrzymuje. Są momenty eksperymentalne, melodyjne, rytmiczne nawet, ale są też dźwięki, które prawie na pewno są tarką do prania. Ciekawe, interesujące, momentami nawet przyjemne (o ile tak można powiedzieć o metalu), ale jednak 5.5/10

Club Classics Vol. One by Soul II Soul
Jan 30 2025

Trochę fastfoodowa ta muzyka. Przyjemna, szybko się ją chłonie i czasami wydaje się nawet smaczna, ale to by było na tyle. Nie czuję żadnej głębi, żadnej ryzykownej decyzji podjętej w imię wyższego celu. To po prostu kilka przyjemnych kawałków, owiniętych wstążką i voila! I czasem to jest ok. Ale nie dzisiaj. Nie dla mnie. 6/10

Ingenue by k.d. lang
Jan 31 2025

Och, jaka perełka. Klimatyczna. Jakaś taka osobista i romantyczna. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej artystce, ale na pewno będę wracać. 8/10

It's Blitz! by Yeah Yeah Yeahs
Feb 01 2025

Nawet nie wiedziałam, ile znam piosenek z tego albumu. Czyste złoto. Karen O. ma wszystko - prezencję, głos, charyzmę. Do potańczenia i do podumania. Czasem rock, czasem pop, czasem dance (till you're dead). Nie jest to płyta, która zmieniła bieg historii, ale jest jedną z moich ulubionych. 9/10

Truth And Soul by Fishbone
Feb 02 2025

Z wszystkich dotychczasowych najbardziej nijaka. Weszła jednym uchem, wyszła drugim. Nie przeszkadzała mi, ale też nie byłabym w stanie zanucić, ale fragmentu. Takie typowe ska, jak dla mnie, nic wyjątkowego. Dla mnie ten zespół nie ma tożsamości. 5/10

Tidal by Fiona Apple
Feb 03 2025

To jest female rage w najczystszej postaci. Ulubiony przeze mnie gatunek Pani z gitarą/fortepianem w nieco odważniejszej wersji. Idealne na dni, kiedy świat daje ci kopa. Fiona jest wybitną tekściarką i tak, jej płyty zmieniały muzykę. 8/10

Harvest by Neil Young
Feb 04 2025

Nie jest to moja ulubiona płyta, ale bardzo ją doceniam pod wieloma względami. Ma cudowne vibes. Teksty są ponadprzeciętne i zawsze w punkt. Maniera Neila może męczyć, ale hej! Bob Dylan wyje jak koza a i tak go wszyscy kochają! 7/10 tylko dlatego, że zabrakło mi utworu, który od razu dodam na playlistę.

G. Love And Special Sauce by G. Love & Special Sauce
Feb 05 2025

Brzmi to jak gość, który wbił na jam session. W najlepszym i najgorszym tego zwrotu znaczeniu. Czułam dym i alkohol. 6.5/10 równane w dół.

Django Django by Django Django
Feb 06 2025

Fajne - tak można to najlepiej określić. Taki zespół, który można puszczać w radiu, ale Rojek nie będzie się wstydził zaprosić ich na offa. Na granicy 6 i 7, ale jednak 6.5/10 równane w dół

Tusk by Fleetwood Mac
Feb 07 2025

Jest to jeden z moich ulubionych zespołów i, chociaż to nie jest ich najlepsza płyta, wciąż doskonale wiem czemu. Jest trochę napompowana i przekombinowana, spokojnie mogłaby mieć kilka kawałków mniej. Ale kompozycyjnie i tekstowo nadal sztos. Bawi i wzrusza, do tańca i do różańca. A najbardziej do słuchania w łóżku ze słuchawkami na uszach! 8.5/10 równane tym razem, niestety w dół.

The Doors by The Doors
Feb 08 2025

Genialne! Zapomniałam, jak dobry to jest zespół. Każdy kawałek powala. Te klawisze! Ten wokal! Ta dynamika! Kocham. 9.5/10!!!!

Meat Puppets II by Meat Puppets
Feb 09 2025

Muzycznie nie było najgorzej, ale ten wokal… Gość brzmiał, jak narąbany random pod koniec imprezy. Nie dało się tego słuchać. Instrumentalne kawałki dużo lepsze, ale ratują tego, co wyjec napsuł. 5/10 i niech się cieszą, że nie niżej.

Ray Of Light by Madonna
Feb 10 2025

Lubię Madonnę. Ale nie na tej płycie. Ta płyta jest zbyt elektroniczna, ciągnąca się, pozbawiona magii. Nikt nie śpiewa tych piosenek na karaoke, nikt nie wymienia ich wśród ulubionych, nikt nie śpiewa ich w kościelnym chórze. Jest kilka dobrych kawałków, całość jest spójna, ale nie zasługuje na więcej niż 6/10

Doolittle by Pixies
Feb 11 2025

Idealna muzyka na czasy, gdy człowiek jest zbuntowany i zły na cały świat, ale też na tyle stabilny emocjonalnie, że nie planuje przy okazji rozwalać mebli. Jest coś mroczno-otulającego w tej lekkiej deformacji dźwiękowej. Mocne 7/10

Feb 12 2025

Wokal jest bardzo przyjemny. Ale reszta? Dlaczego wrzucili tu Free form guitar?! 7 minut cierpienia?! Po co? Za jakie grzechy? I cała płyta taka była… jakby nie wiedziała, czym chce być. W jaką stronę iść. Kompletny chaos i to nie w dobrym tego słowa znaczeniu. 5/10 na zachętę, bo to ich pierwszy album.

Made In Japan by Deep Purple
Feb 13 2025

Zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Instrumentalnie cudo. Same hity. Nawet długość kawałków nie przeszkadza, bo słucha się wirtuozerii. Te gitary! Te solówki. Chyba zostałam w końcu kupiona. Proszę mnie włączyć w poczet fanów Deep Purple Mocne 7.5/10

Sunshine Superman by Donovan
Feb 14 2025

Gdyby Bob Dylan umiał śpiewać i pisał piosenki o średniowiecznych giermkach to chyba brzmiałby dość podobnie. Taka dość jesienna płyta z głębokim męskim wokalem. Zalała taka nostalgia i tęsknota za czymś czego nie pamiętam. Lekko naiwna, ale takie były lata 60. 8.5/10 równane w dół

Feb 15 2025

Oldschoolowe country. Jak z Radia Pogoda. Ma to swój urok, ale w pewnym momencie staje się bardzo monotonne. Każdy kawałek jest przyjemny, bo każdy jest taki sam. Na jedno kopyto ten koń jest kuty. Mimo tego nadal całkiem nieźle się bawiłam przy tej płycie. 6/10

Surrealistic Pillow by Jefferson Airplane
Feb 16 2025

Och ta płyta jest genialna. Ten klimat, lekka psychodela, mocne perkusje i silny wokal. Alice in Wonderland to utwór kompletny . Można słuchać w kółko- ten zespół jest jak starsza, bardziej zbuntowana siostra Fleetwood Mac. 9/10

Porcupine by Echo And The Bunnymen
Feb 17 2025

Miałam jakieś uparte skojarzenia z U2, sama nie wiem czemu, chyba po wokalu. Ogólnie: lepiej niż się spodziewałam po tytule i gatunku, ale nadal było to jedna z tych bardzo zapominalnych płyt. Zbyt pozbawiona tożsamości, aby ją docenić. Nie bolała, nie nudziła i nie dłużyła się, ale też nie zapisałam w ulubionych ani jednego kawałka. 6.5/10

3 Feet High and Rising by De La Soul
Feb 18 2025

Melodyjny rap z ciekawymi samplami. Zaskakująco mi się podobał, chociaż trochę za dużo tych kawałków jak na jedną płytę. Ale tak to jest jak się wrzuca coś poniżej minuty. 6.5/10 ale zaokrąglone w górę dla odmiany.

Debut by Björk
Feb 19 2025

Tak właśnie powinno się debiutować. Ta płyta ma własną tożsamość, jest określona, odważna, niesamowicie oryginalna. Bjork ma głos anioła i diabelski talent. Czasami jak dla mnie jest zbyt elektronicznie, nie jest to płyta do słuchania dzień w dzień, ale i tak ją kocham, mimo że jest to miłość trudna, bo ten gatunek nie jest w moim typie. Jaki trzeba mieć talent, aby zmusić mnie do pokochania elektroniki? 9/10

Under Construction by Missy Elliott
Feb 20 2025

Zaskakująco dobra. Może na tle dzisiejszego rapu dość monotonna, ale całkiem mnie porwała. Missy ma kawał gadanego. 7/10

Rubber Soul by Beatles
Feb 21 2025

Czy jest to najlepsza płyta Beatlesów? Nie. Ale jest to płyta z Norwegian Wood. Z Michelle. Z Girl. Nie jestem w stanie dać jej mniej niż 9/10, kocham ten zespół. Melodię, teksty, członków. Wszystko.

Moving Pictures by Rush
Feb 22 2025

Jeden z tych albumów, które nie są złe, pewnie nawet nie są przeciętne, nie są też nudne, ale są tak zapominalne. Prog rock jest jak filmy wojenne - wszystkie takie same i trzeba być wybitnym, aby się wyróżnić na ich tle. Ten zespół wybitny nie jest. 6/10

Violent Femmes by Violent Femmes
Feb 23 2025

Mega pozytywne zaskoczenie. Ta płyta jest jak lato. Idealna kwintesencja bycia młodym, szalonym, odważnym. Niektóre kawałki są sporo słabsze, ale te które działają sprawiają że czujesz się jak w serialu dla młodzieży. 7.5/10

The Healer by John Lee Hooker
Feb 24 2025

Kiedy słucham bluesa to mam wrażenie że nie mam z tymi ludźmi nic wspólnego. O czym mielibyśmy rozmawiać, gdybyśmy się spotkali? Ta płyta ma sporo występów gościnnych i jest nieco rozmyta, ale nadal jest bluesem, czyli czymś co ani mnie ziębi ani grzeje. 5/10

Getz/Gilberto by Stan Getz
Feb 25 2025

Piękne. Jak letni poranek. Jak wakacje. I jak pierwsze zauroczenie. Bardzo spójna płyta zachowująca swój klimat od pierwszej do ostatniej piosenki, leniwie płynąc, sunąc między dźwiękami. 8/10

...And Justice For All by Metallica
Feb 26 2025

Jedna z tych płyt, których trzeba słuchać głośno. Mocne brzmienie, trochę mechaniczne, ale razem z silnym, rozpoznawalnym wokalem tworzy spójną całość. Nie jest to moja muzyka, ale doceniam. 7/10

The Message by Grandmaster Flash & The Furious Five
Feb 27 2025

Radosna, melodyjna i dość mało rapowa. Fajnie słuchać podwalin tego, co mamy teraz. Raczej do niej nie wrócę, ale kilka kawałków naprawdę wpadało w ucho. Nawijka była dobra, a sample ciekawe. 7/10

Fleet Foxes by Fleet Foxes
Feb 28 2025

Bardzo mnie ciekawi jak ta płyta się tu znalazła. Myślę, że dla większości nie będzie wyjątkowa, ale ja bardzo lubię to folkowe, oldschoolowe brzmienie, a druga piosenka z płyty od dawna należy do jednej z moich ulubionych. Bardzo miękki, otulający wokal, delikatne instrumenty i taki klimat wszystkich pór roku jednocześnie. Piękne, akustyczne, moje. 8/10

Songs In The Key Of Life by Stevie Wonder
Mar 01 2025

Klasyka. Te utwory są w świadomości społecznej od lat. Coverowane, śpiewne na karaoke i przesłuchaniach. Człowiek zapomina, że ktoś je musiał zrobić skomponować. Płyta niemal kompletna, momentami radosna, czasem nostalgiczna. Głos Wondera wyjątkowy, przyjemny. Melodie poruszają. Nie jest to do dla mnie płyta uszyta pod mój gust, ale doskonale wiem, czemu się tu znalazła. Isn’t she lovely to zloto. 8/10

McCartney by Paul McCartney
Mar 02 2025

To są bardziej jakieś impresje niż piosenki. Mam poczucie, jakbym przeglądała czyjś pamiętnik. Ma to swój urok, jest prawdziwe i odarte ze zbędnych ozdobników, ale też mocno niedopracowane. Być może moją ocenę zaniżą bezgraniczną miłość do Paula oraz do tego jak bardzo kochał on swoją żonę. 7/10

I See You by The xx
Mar 03 2025

Ta lista totalnie nie potrafi przewidzieć, które z nowszych albumów staną się klasykami. To nie jest ponadczasowa płyta. Damski wokal jest piękny, delikatny i dość wyjątkowy. Ale męski już męczy, a same utwory są proste i niespecjalnie chwytliwe. Typowy pop pierwszej dekady XXI wieku. Do zapomnienia. 5/10.

Led Zeppelin by Led Zeppelin
Mar 04 2025

Wielokrotnie próbowałam ale po prostu nie potrafię zakochać się w tym zespole. Kilka utworów trafia do mojego serca, reszta przelatuje gdzieś nad wątrobą. Wybitny wokal, niesamowity kunszt muzyków, nikt nie gra na instrumentach jak oni. Ale ta całość… czasami mnie nuży. Jest na granicy popisywania się. Mam poczucie, że oni mają radość z grania, z bycia genialnymi, a muzyka sama w sobie jest trochę na drugim planie. To pewnie po prostu moja nadinterpretacja, ale tak czuję. 6.5/10 równane w górę ze względu na to, co zrobili dla muzyki i czekam aż mnie ktoś stąd wywiezie na taczkach.

The Madcap Laughs by Syd Barrett
Mar 05 2025

Muszę ocenić ten album bez sugerowania się stanem artysty. Słucham go w próżni, udając że nie wiem, w jakim był wtedy stanie. No i… to nie jest dobry album. Jest niedojrzały, momentami dziecinny. Chaotyczny i niespójny. Są na nim dobre utwory radosne i z Beatlesowkimi ciągotami, ale przeważającą większość jest naiwna i pozbawiona struktury. Wokal chociaż o ciekawej barwie momentami zmierza w stronę bełkotu i fałszu. Daję 4.5 i zaokrąglam w górę ze względu na to, że naprawdę było tam kilka dobrych piosenek o przyjemnej energii

Fragile by Yes
Mar 06 2025

Zaskakująco dobra jak na progresywny rock, który kojarzy mi się ciągle z tym samym. Chociaż jak po prawie 10 minutach stwierdziłam, że mi się podoba i spojrzałam że wciąż jestem na pierwszej piosence to trochę zwątpiłam. Ma jakąś swoją oryginalną tożsamość ta płyta, jest bardziej radosna i optymistyczna niż inne progrocki, chociaż wciąż czuję w niej sporo eksperymentowania z instrumentami i szarżowania na długość. Mocne 7/10

Superunknown by Soundgarden
Mar 07 2025

Brakuje temu zespołowi sporo do Nirvany. Utwory są zbyt długie, kręte i czasami niestety nieskończenie nudne. Tak, jest trochę hitów, głos Cornella wznosi się na wyżyny, ale całość nie przemawia do mnie wcale. Ta płyta jest za długa i za monotonna w swoim gniewie, abym mogła ją docenić w pełni. 6/10

The Gershwin Songbook by Ella Fitzgerald
Mar 08 2025

Trudno to ocenić jako płytę, bo trwa milion godzin. Gdyby była krótsza dałabym 5 gwiazdek, bo kompozycje Gershwina i głos Elli to złoto. Ale to trwało pół dnia i pomimo swojego uroku zaczęło się ciągnąć. Ileż można sobie wyobrażać, że gra się w starym filmie? 8/10, chociaż jeszcze raz podkreślę - sama Ella zasługuje na 10/10.

Mask by Bauhaus
Mar 09 2025

Post-punk mnie prześladuje. Ten nie jest nawet aż taki zły, ale przez to nie jest też interesujący. Za mało dziwny by traktować go jako ciekawostkę, ale też zbyt nieprzyjemny, aby słuchać go na zapętleniu. Daję ostrożne 5/10, bo wyczuwałam tam nutkę Bowiego i tej części muzyki eksperymentalnej, która jest bliska mojemu sercu.

War by U2
Mar 10 2025

Takie to dość przeciętne. Bono ma kawał głosu, ale nigdy do końca nie rozumiałam fenomenu U2. Na plus kilka mocniejszych kawałków, które wychodzą poza klasyczny rock, ale całość nie zachwyca. 6/10

Mar 11 2025

Elektronika, której nie trawię. Był taki czas, kiedy trzy hity z tej płyty leciały wszędzie. Mogę je przesłuchać, uszy mi nie odpadną, ale czy to naprawdę jest muzyka najwyższej jakości? Powtarzalna i odtwórcza? 5/10

Mar 12 2025

Pop na granicy country. Wokal z lekkim zaśpiewem, dość przyjemny. Płyta się nie dłuży, każdy utwór jest melodyjny i chwytliwy. Ale jednak od topowego albumu oczekuję czegoś więcej. 6/10

Manassas by Stephen Stills
Mar 13 2025

Kolejna przeciętna płyta. Ma momenty ciekawe, zachodzące w country, ze skrzypcami i zaśpiewem. Innym razem skręca w stronę bluesa, co już mnie dużo bardziej nuży. No a czasmi po prostu leci giatrowyn rockiem. Brakuje mi spójności. Mam wrażenie że ten człowiek chce być Bobem Dylanem i Jaggerem i Lennonem jednocześnie. 6.5/10 równane w dół.

Nothing's Shocking by Jane's Addiction
Mar 14 2025

Kolejny bardzo przeciętny album. Doceniam ballady z tej płyty, bo mają w sobie coś ciekawego, ale reszta kawałków to typowe szarpanie drutów. Ani to wyjątkowe ani poruszające. 5/10

Licensed To Ill by Beastie Boys
Mar 15 2025

No i to jest kawałek dobrej płyty. Jakby punk był rapem to byłby tą płytą. Ostra, silna, bezkompromisowa. Byłoby 5/5, ale zwalnia pod koniec i trochę traci na przytupie, staje się monotonna. Ale pierwsze 9 kawałków to złoto. Mocne 8.5/10 z żalem że nie mogę zawyżyć.

Mar 16 2025

Ciekawy ten album pod kątem, że tworzył go mąż z żoną. Silny, lekko celtycki folk, czasami zakrawający o religijno-oazowe nastroje. Nie porywa, ale relaksuje. 6.5/10

Parallel Lines by Blondie
Mar 17 2025

Lubię zespoły z charyzmatyczną wokalistką. Wybijają się na tle innych. A to jeden z najbardziej znanych. Sama płyta wybitna nie jest, ale po pierwsze ma dwa ogromne hity, po drugie ma kilka naprawdę mocnych piosenek, a po trzecie niesie ze sobą ogromnego kopa energetycznego. Trochę to dla mnie za proste, abym się zakochała, ale doceniam. 7/10

Aja by Steely Dan
Mar 18 2025

Kolejna po prostu prosta i przyjemna płyta. Nie męczy, ale nie zachodzi w pamięć. Kilka utworów, czysty głos, lekka nostalgia, ale nawet nie ma się zbytnio co rozpisywać. 7/10

Physical Graffiti by Led Zeppelin
Mar 19 2025

Nigdy nie zrozumiem dlaczego Led Zeppelin jest klasyfikowany jako metal/hard rock. To nie są ciężkie brzmienia (które sobie wyobrażałam widząc ich nazwę na koszulkach i plecakach kostkach), to jest lekkie granie. Melodyjne. Z dużym naciskiem na instrumenty (ten bas! Ta gitara). Wokal nie zdziera sobie gardła, jest ostry jak żyleta, ale brak w nim agresji. To jest bardzo czyste brzmienie dla mnie. Sama płyta się dłuży, wypadałoby ją okroić o kilka kawałków, ale i tak mocne, zasłużone 7.5/10

Remedy by Basement Jaxx
Mar 20 2025

Szczególnie pierwsze kawałki kojarzą są jak skrzyżowanie muzyki z galerii handlowej i słabego klubu. Niektóre nawet brzmią jak wygenerowane przez AI. Jest kilka znośnych - tych z damskim wokalem, ale reszta jest wtórna, monotonna, powtarzalna i irytująca. Po co te dziwne odgłosy w tym wszystkim? Po co ten album na tej liście? Nigdy się nie dowiemy. 4/10

Cut by The Slits
Mar 21 2025

Jest w tym coś świeżego. Miałam wrażenie jakbym słuchała zblazowanych nastolatek, które nie mają co ze żoną zrobić po lekcjach, więc sobie grają. W końcu coś, co jest jakieś. Nie wiem czy dobre, ale wyraziste. Aż chce się o tym pisać. Miałam dać 6.5/10 równane w dół, ale właśnie ze względu na to, że zapada w pamięć zawyżę. Chociaż punkiem bym tego nie nazwała, za dużo popowych naleciałości.

Songs From The Big Chair by Tears For Fears
Mar 22 2025

Kwintesencja lat 80. Album prawie kompletny. Kompozycje, które zapadają w pamięć. Ballady są najsłabsza częścią tej płyty i jedynym powodem dla którego ostateczną oceną jest tylko 8/10.

Mar 23 2025

Nie jest to mój ulubiony britrockowy zespół, ale nadal duch gatunku unosi się nad wodami. Pierwsza połowa płyty dużo mocniejsza, z pomysłem, z własnym stylem. Druga robi się trochę chaotyczna i niespójna. 8/10

Strange Cargo III by William Orbit
Mar 24 2025

Trochę takie dźwięki z kosmosu połączone z medytacyjnymi odgłosami i jakaś takim poczuciem transcendencji, które niestety czasem przeradza się w soundtrack Mission Impossible. Nie wiem, jak można się tym rozkoszować bez dragów. 4/10

Lost In The Dream by The War On Drugs
Mar 25 2025

Ten album brzmi jakby ktoś nasłuchał się za dużo Dylana i Springsteena i postanowił nagrać płytę z lat 80’ trzydzieści lat później. Mi to nie przeszkadza, bo lubię ten klimat, ale nie jestem pewna na ile to przetrwa próbę czasu. 7/10

Africa Brasil by Jorge Ben Jor
Mar 26 2025

Mega przyjemna płyta, odmiana po tych wszystkich ciężkich gitarowych brzmienianiach. Do potańczenia i odstresowania się. Jak letni wietrzyk. Nie było na niej złej piosenki. 9/10

Ctrl by SZA
Mar 27 2025

Chciałabym bardziej polubić tę płytę, bo bardzo doceniam tę piosenkarkę i to, że ma swój własny styl i tożsamość. Ale niestety, RnB nie jest moją muzyką i choćbym nie wiem jak doceniała barwę głosu i pojedyncze utwory, całość zlewa mi się w jeden dość rozcieńczony strumień monotonnych dźwięków. 5/10

Gold by Ryan Adams
Mar 28 2025

Moj problem z tą płytą jest taki, że gardzę jej autorem. Trudno ją ocenić w oderwaniu od tego. Ma kilka mocnych kawałków i ogólnie jednak jest po słonecznej stronie rozkładu normalnego - jasne jest to typowa Americana, nie wymyśla się tu koła na nowo, raczej stąpa utartymi ścieżkami. Mimo tego mniej niż 7/10 byłoby dla mnie przekłamaniem. Daje więc tyle z ciężkim sercem podkreślając że autor powinien zniknąć z życia społecznego na dobre. Justice for Mandy Moore

Raising Hell by Run-D.M.C.
Mar 29 2025

Trochę przestarzałe bity, które czasem brzmią jak uderzanie łyżką o patelnię, ale całość ma w sobie mnóstwo ognia. Zaczynam się powoli przekonywać do rapu. 7/10

The Stranger by Billy Joel
Mar 30 2025

Wiem, że Billy Joel jest kiczowaty. I że ogólnie jest to muzyka dla normików. Ale no niestety chyba jestem normikiem, bo uwielbiam te płytę. Potrafię te kawałki słuchać godzinami. Lubię zarówno melodie jak i teksty, dają mi sporo radości. Więc chociaż chciałabym być ponad taką muzykę i rozkoszować się bardziej ą ę utworami to będąc w zgodzie ze sobą muszę dać 9/10.

Mar 31 2025

Annie to legenda. Uwielbiam jej barwę głosu. Same kompozycje są dla mnie zbyt elektroniczne i trochę sztuczne, ale nie jestem w stanie odmówić im mocy. Szczególnie pierwszy utwór zmiata z podłogi. Płyta trochę traci na impecie pod koniec ale i tak można do niej wracać w całości. 7.5/10

Cloud Nine by The Temptations
Apr 01 2025

Bardzo podobna do poprzedniej płyty tego zespołu. Melodyjne, spokojne, ale jakoś nie zostaje na dłużej w głowie. Każda piosenka jest zbyt podobna do poprzednich, abym była w stanie je rozróżnić. Przez jakiś czas myślałam że to ciągle ten sam kawałek. 6/10

Rattlesnakes by Lloyd Cole And The Commotions
Apr 02 2025

Nudna i generyczna płyta. 2-3 piosenki zapadają w pamięć, ale reszta przepływa z ucha w zapomnienie, nie zahaczając o hipokamp. Całość się dłuży, brakuje jakiejś dominanty. 5.5/10 i niech nigdy nie wraca, bo i tak pomylę z czymś innym.

Unhalfbricking by Fairport Convention
Apr 03 2025

Bardzo kojąca płyta. Piękny wokal, melodie lekkie jak poranny wietrzyk. Aż się łezka kręci. Kojarzy mi się trochę z Joan Baez. 7.5/10

Abattoir Blues / The Lyre of Orpheus by Nick Cave & The Bad Seeds
Apr 04 2025

Moż trochę za długa, ale co z tego? Nikt nie tworzy takiej atmosfery jak Nick. Płyta jest utrzymana w jego rozpoznawalnym oniryczno-mrocznym stylu. Od razu słychać, czyj to album. Te teksty, te aranżacje… wielki talent, wielki umysł, wielka płyta. 9/10

Paul's Boutique by Beastie Boys
Apr 05 2025

To już moje drugie Beastie Boys tutaj. I zdecydowanie słabsze. Bardziej eksperymentalne, powypychane krotkimi wstawkami. Nie taki rap lubię. Sample ciekawe i oryginalne, bronią się. Ale całość męczy. 6/10

Wish You Were Here by Pink Floyd
Apr 06 2025

No to jest klasyk. Chociaż ja mam problem z progresywnym rockiem i utworami, które trwają rok. Mimo tego Wish you were here jak w liście przebojów trójki: u mnie wysoko, bo to piękny, pełen emocji utwór. 7/10.

The Wall by Pink Floyd
Apr 07 2025

Drugi dzień z rzędu Pink Floydzi. Ta płyta jest lepsza, bo jest albumem koncepcyjnym, jednym z pierwszych i najlepszych. Lubię jak coś tworzy spójną, przemyślaną całość. Nadal uważam, że ten zespół lubi przekombinować, przedłużyć, przeintelektualizować swoje utwory, ale ta płyta to mocne 7.5/10

Exile On Main Street by The Rolling Stones
Apr 08 2025

Lubię Stonesów, nie udają nikogo kim nie są. Ta płyta nie jest pretensjonalna, nie próbuje mnie przekonać, że jest największym artystycznym doznaniem tamtych lat. To po prostu kawałek dobrej muzyki, która cieszy. Czuć, że zespół się dobrze przy niej bawił - emanuje pozytywną energią. Czasami słychać lekkie inspiracje country i Dylanem, to też na plus. 8/10, bo są lepsze płyty Stonesów.

Skylarking by XTC
Apr 09 2025

Czasami brzmią jak słabsi, mniej utalentowani Beatlesi z lat 80. Chwytliwe kawałki pozbawione duszy i oryginalności. Słucha się przyjemnie, ale wielkich emocji raczej nie dostarcza. 2-3 dobre kawałki, do których można wrocic, ale niewiele więcej. 6.5/10 równane w dół, bo nie lubię aż tak oczywistych inspiracji Wielkimi.

Back To Black by Amy Winehouse
Apr 10 2025

Płyta niemalże idealna. Słuchałam jej już tyle razy, a nadal chętnie wracam. Ból w głosie, kompozycje, teksty. Jest w tym wszystkim coś szczerego i przenikającego. Och, Amy jaka szkoda, że już cię nie ma. 9.5/10

Pelican West by Haircut 100
Apr 11 2025

Nie uważam, aby to była zła płyta, ale nie wierzę, że naprawdę zasługuje na miejsce w top 1001. Przyjemny pop, lekko funky, czasami te kompozycje robią szalone serpentyny, ale no nie wiem… trudno mi dać więcej niż 6.5 równane w dół. Brakowało mi jakiejś innowacji. Siły. Czegoś co nie brzmi jak Duran Duran. 6.5/10.

That's The Way Of The World by Earth, Wind & Fire
Apr 12 2025

A gdzie ich największy hit? Nie na tej płycie! Ogólnie jest to bardzo przyjemna muzyka. Taka z zaśpiewem, lekkim funkiem, przyjemnym rytmem. Do potańczenia, relaksu, raczej nie do głębszych przemyśleń. Idealna na słoneczny dzień albo gorączkę sobotniej nocy. 7/10

Like A Prayer by Madonna
Apr 13 2025

Zdecydowanie wolę taką, starszą, popową, balonową Madonnę. Płyta trochę zwalnia w drugiej połowie, brakuje czegoś z powerem, bo są same bujane ballady (aka. Smęty). Ale i tak, pierwsza połowa to hit za hitem. 7/10

Happy Trails by Quicksilver Messenger Service
Apr 14 2025

O dziwo bardzo mi się spodobało. Nie na tyle, aby dodać do ulubionych, ale takie psychodeliczne instrumentalia mają w sobie coś magicznego. Nigdy nie będę prawdziwą fanką takiej muzyki, ale czasami, dla oczyszczenia kubków smakowych czemu nie? 7/10

Let's Get It On by Marvin Gaye
Apr 15 2025

Muzyka do uprawiania seksu, nie ma się co oszukiwać. Gladka i śliska jak olej. Głos sunie po dźwiękach jak wąż. Trochę to dla mnie przytłaczające. 7/10

Sound Affects by The Jam
Apr 16 2025

Przyjemny, ale dość typowy brytyjski zespół tamtych lat. Słychać różne naleciałości, brzmią trochę jak the Kinks. Utwory są podawane w małych dawkach, nie wiem czy nie za krótkie. Ale jest to zjadliwe, nawet chwytliwe. Daje kopa ale nie męczy. 7/10

Apr 17 2025

No i skończyła się moja dobra passa. Walka z bitem, większość piosenek opiera się na prostych tekstach w N-słowem w środku. Jasne, bywa zabawnie, ale całość jest przydługa, nudna, ciężka i pozbawiona polotu. 4.5/10

Bat Out Of Hell by Meat Loaf
Apr 18 2025

To ma w sobie mnóstwo musicalowej dramaturgii. Utwory są skomplikowane, instrumenty się na siebie nakładają jak warstwy w najlepszym torcie. Wokal jest szalony i brawurowy, a wszystko razem tworzy cudowną przygodę, która jeśli nie zachwyca to na pewno cieszy. 8.5/10 równane w górę.

This Year's Model by Elvis Costello & The Attractions
Apr 19 2025

Brzmi to trochę jak britrock z wczesnych 2000’. Maniera wokalu nieco irytuje, a w utworach jest coś powtarzalnego, ale i tak mi się podoba. Ma swój klimat i jest bardzo określone. Mam poczucie, że kreacja sceniczna jest przemyślana i całkiem trafiona. Kojarzy mi się trochę z Arctic Monkeys, the Vamps, the Kooks… Prosty, młodzieżowy, nieco buntowniczy klimat. 7.5/10

Catch A Fire by Bob Marley & The Wailers
Apr 20 2025

Ech. Lubię Boba, ale jakoś nie trafiła do mnie ta płyta. Montononna, powtarzalna i jakoś tak brakowało mi w niej radości albo tęsknoty - wielkich emocji z którymi kojarzy mi się ten gatunek. Z ciężkim sercem 6/10

Palo Congo by Sabu
Apr 21 2025

Mocne bębny, ale całość jest chaotyczna, jakby niedopracowana. Wiem, że to ludowy folklor, ale były tu już lepsze płyty tego rodzaju. Samym rytmem się nie da obronić. 5/10

The College Dropout by Kanye West
Apr 22 2025

Kanye to bardzo chory człowiek z obrzydliwymi poglądami. Ale obiecałam sobie za każdym razem oddzielać płytę od twórcy. A ta płyta jest dobra! Zabawna, z pomysłem, dobrymi featami i no taką zabawą z samplami i bitem, że ociera się to o geniusz. 7.5/10

Ocean Rain by Echo And The Bunnymen
Apr 23 2025

Podobała mi się dużo bardziej niż poprzednia płyta tego zespołu na którą tu trafiłam. Mam wrażenie, że było w niej więcej tożsamości, stylu. Była lekko mroczna, trochę eksperymentalna w stylu Bowiego albo Cave'a. Czułam, że utwory opowiadają spójną historię i pewną ręką prowadzą mnie przez gęsty las dźwięków. Pozytywne zaskoczenie 7/10.

Psychocandy by The Jesus And Mary Chain
Apr 24 2025

Ten szum, ten reverb, chaos tłumiący przyjemny wokal - rozumiem zamysł, ale nie zostanę fanką tego rozwiązania. Może czasem jestem w stanie otulić się hałasem jak kocem, ale w większości przypadków mi to przeszkadza. Nie jestem w stanie pokochać czegoś tak dalekiego od harmonii i balansu. 5/10.

D by White Denim
Apr 25 2025

Próbowałam się wczuć w ten album, ale jakoś przemykał nade mną. Może to zły dzień, ale wynudził mnie bardzo. Po raz kolejny mam wrażenie, że wrzucane są tu krążki, które nie przetrwają próby czasu. Bo to jest przyjemny album, ale na pewno nie jest wyjątkowy, nie należy do 1001 najlepszych albumów wszechświata. 6/10 i lecimy dalej.

The Yes Album by Yes
Apr 26 2025

Zaczynam myśleć że progresywny rock oznacza że moja irytacja narasta z każdym utworem. Czemu oni nagrywają takie długie utwory? Czemu wszystkie te zespoły brzmią podobnie? Czemu ciągle muszę się z nimi mierzyć w tym zestawieniu? Nigdy tego nie zrozumiem. Może dlatego że nie jestem mężczyzną, lat 50, któremu się wydaje że jest bardziej wyjątkowy i alternatywny od innych. 5/10

Apr 27 2025

No cóż. Nie jestem fanką metalu, ten gniew mnie czasem przeraża, ale tu było dobrze, niektóre kawałki nawet mi siadły. Ale… po co te kilkuminutowe mówione wstawki? Nigdy tego nie zrozumiem, zawsze mnie to wybija i irytuje. Obniżam o jeden punkt za takie właśnie zapychacze, których nie pojmuję. Dodatkowo same utwory też mogłyby być krótsze. Zdelegalizować ośmiominutowe rąbanki proszę. 6.5/10

Songs From A Room by Leonard Cohen
Apr 28 2025

Wczesny Leonard Cohen brzmi trochę jak Bob Dylan. I chociaż to komplement to preferuję jego późniejsze płyty. Te z niskim głosem, dymem, sennością i bezbrzeżnym smutkiem. W tej brakowało różnorodności, instrumentów, pazura który rozcina skórę aż do serca. 7/10

Exodus by Bob Marley & The Wailers
Apr 29 2025

Drugi Marley w ciągu dwóch tygodni. Na szczęście ten jest już lepszy. Pełen radości. Słońca. Wolności. Takie powinno być reggae. 7.5/10

You Are The Quarry by Morrissey
Apr 30 2025

Morrisey solo jest słabszy od the Smiths, ale jego kompozycje wciąż są udane. Teksty trochę niedomagają, jest to trochę spadek jakości, ale nie jestem w stanie dać niżej niż 7/10. Lubię takie lekkie, eksperymentalno-popowe brzmienia.

m b v by My Bloody Valentine
May 01 2025

Shoegaze chyba stanie się moim wrogiem. Te wszystkie efekty, szumy, na co to komu? Jasne, klimat jest, czasem nawet dość niezwykły, wyróżniający się i zapadający w pamięć. Ale części z tych utworów nie da się słuchać. Is this and yes ratuje ten album i też podnosi moją ocenę na 5.5/10

Wonderful Rainbow by Lightning Bolt
May 02 2025

Boże jaka rąbanka. Chaos bywa dobry w małych dawkach, kakofonia może być uznana za sztukę, ale to tylko męczy! Głowa od tego boli. Wciskanie wszystkich guzików jednocześnie nigdy nie jest dobrym pomysłem - ani w windzie ani w muzyce. 4/10, bo były momenty, że miałam nadzieję że wyjdzie z tego przyjemny album z mocniejszym brzmieniem. Niestety jak to śpiewa dużo bardziej utalentowana muzycznie osoba: krótkie są momenty.

xx by The xx
May 03 2025

Trochę mnie dziwi, że w tym zestawieniu jest więcej niż jedną ich płyta. Ale ta zdecydowanie jest lepsza - mocniejsze kompozycje, spójność i fantastyczny wokal (szczególnie damski). Nie jest to specjalnie ambitna muzyka, ale Pop też może być porządny i tu (moim zdaniem) jest. 7.5/10

Music Has The Right To Children by Boards of Canada
May 04 2025

Nuda z komputera. Najpierw ta płyta była irytująca, potem nużąca a na końcu całkowicie nijaka. Elektronika to chyba mój najmniej lubiany gatunek, ale czasem nawet w niej potrafię znaleźć jakieś perełki. A tu znowu jakieś robotyczno-kosmiczna monotonia. 3/10 i błagam nigdy więcej.

The Atomic Mr Basie by Count Basie & His Orchestra
May 05 2025

Przyjemne, oldschoolowe granie z prawdziwymi instrumentami. Aż chce się tańczyć. Uwielbiam taką wirtuozerię i zabawę dźwiękiem. Wszystko jest tak nasycone, że wokal jest zupełnie zbędny. 8/10

On The Beach by Neil Young
May 06 2025

Piękna płytą. Warstwa liryczna genialna, muzycznie też niczego sobie. Głos przeszywa mnie jak szpilka. A See the sky is about to rain chwyta mnie za bebechy i serce jednocześnie. Niektórzy się pewnie nudzą, ale nie ja. Mnie to zachwyca. 9/10 (głównie ze względu na ten jeden utwór).

May 07 2025

Biorąc pod uwagę jaką legendą jest 2Pac spodziewałam się czegoś lepszego. Z przytupem i zrywającego czapki z głów i buty ze stóp. A tu po prostu trochę porządnego rapu. Nic mnie nie zaskoczyło. Nic mnie nie poruszyło. Nawet niespecjalnie bujało. 6/10

Technique by New Order
May 08 2025

Porządny album. Elektronika, ale z duszą i dobrym wokalem. Pewnie dla niektórych zbyt mało eksperymentalna, ale ja się po prostu cieszę, że mogłam przesłuchać cały album i to kilka razy, a uszy nie zaczęły mi krwawić. To taka muzyka schyłku lat 80 - czuć już powiew nowego, ale jeszcze syntezatory trzymają się mocno. 7.5/10

Central Reservation by Beth Orton
May 09 2025

Ja kocham smutne kobiety z gitarą i pianinem, ale to chyba jakiś przykry wyjątek. Głos czysty i głęboki. Kompozycje sprawne. Ale nie wiem, lubię smutne piosenki, ale ta są bardziej smętne niż smutne. Bez polotu, iskry bożej i jakiegoś błysku. Doceniam, ale szybko zapomnę. 6/10

I Should Coco by Supergrass
May 10 2025

Są lepsze zespoły rockowe. Ta płyta jest nieco powyżej przeciętnej. Ratuje ją wielki hit Alright, We’re not supposed to i ostatni kawałek, który wycisza i nie przebodźcowuje. Cała reszta trochę myli ostre granie z hałasem. Naiwne to trochę. 6.5/10 równane w górę.

Killing Joke by Killing Joke
May 11 2025

Industrialne, buntownicze i mocno osadzone w sobie. Tylko niestety, do mnie to nie trafia. Doceniam podążanie własną ścieżką i łączenie gatunków, ale dla moich uszu to nadal bełkot, chaos i hałas. 5/10

Triangle by The Beau Brummels
May 12 2025

Jedenaście piosenek w 28 minut?! Niestety, ale nawet dla mnie to są za krótkie utwory. Nie robią krzywdy moim uszom, niektóre są nawet przyjemnym folkiem z elementami country i wczesnego rocka, ale… po co pisać takie krótkie kawałki? Człowiek się nawet nie zdąży wczuć, a już leci następny. 6/10

To Pimp A Butterfly by Kendrick Lamar
May 13 2025

Kendrick jest geniuszem. Tu nie ma się co łudzić, że jest inaczej. Ale to nie jest moja ulubiona płyta tego artysty. Nadal doceniam ambicję, jego flow, szczerość. Podejmowane tematy. No wszystko, bo to jest mój ulubiony raper, wielki za życia i pewnie legendarny po śmierci. Po prostu uważam, że zdążył się rozwinąć od tego czasu (i jeszcze bardziej moralizować z piedestału, ale to nie na dzisiaj temat). 7/10

Heartattack And Vine by Tom Waits
May 14 2025

Okazuje się, że lubię Toma Waitsa. Nie spodziewałabym się. Ale jest coś pięknego w jego rynsztokowych piosenkach i przeżartym głosie. Mrok, brud i smutek, który do mnie przemawia. On czołga się na kolanach, wywija w konwulsjach przy każdym utworze i ja to kupuję. Zaskakujące 9/10

Night Life by Ray Price
May 15 2025

Kolejna płyta jak z Fallouta. Jest w niej coś szczerego i naiwnego, prostolinijnego nawet. Ale to nie do końca mnie wzrusza, raczej bawi i/lub żenuje. Ale nie nudzi. Chociaż tyle. 6.5/10 równane w dół.

The Infotainment Scan by The Fall
May 16 2025

Myślę, że to bardziej kwestia mojego nastroju niż tej płyty, ale niezbyt mi się spodobała. Chaotyczna, jakaś niedopracowana, zagubiona. Dużo hałasu, mało muzyki. 4/10 chociaż dopuszczam, że to po prostu wina mojego dzisiejszego nastawienia.

May 17 2025

Chyba zmieniam się w starego rednecka, bo podoba mi się ta płyta i to nawet bardzo. Melodyjna, rockowa, ale z zaśpiewem country. Daje pozytywnego kopa i trzyma uwagę aż do końca. Szczególnie cenię sobie wokal frontmana. Będę do niej wracać. Mocne 8/10, bo mimo że utwory są długie to mi się nie dłużyły a to spory sukces!

Pornography by The Cure
May 18 2025

Lubię ten zespół. Ból i tęsknota w głosie wokalisty zawsze do mnie trafia. Ale w tej płycie zawiodły kompozycje. Brakowało mi czegoś przejmującego. Było mrocznie, duszno i butowniczo. Indystrialnie i tłoczno. Ale wolę bardziej emocjonalne utwory tego zespołu. Skręcające w te przejmujące lata 80. 6/10

May 19 2025

Podoba mi się eksperymentowanie, szukanie własnej ścieżki i mieszanie gatunków na tej płycie. Tekst i wokal tworzą jasny, korentny obraz, ale mimo wszystko czegoś mi brakuje. Nie porywa tak jakbym chciała. 6.5/10 równane w dół.

May 20 2025

Jazzowe evergreeny w Rayowej wersji. Niby nie jest to coś wielkiego, ale one same w sobie są hitami, a jeszcze z dodatkiem jego głosu i maślanego sznytu to już w ogóle. Piękne to, ma urok minionych lat, wpada w ucho i tupie nóżką, ale jednak najwyższe noty rezerwuję dla oryginalnych kompozycji, które trafiają prosto do mojej duszy. 8/10

Juju by Siouxsie And The Banshees
May 21 2025

Piekny wokal. Niektóre utwory zbyt eksperymentalne, ale ogólnie zespół, które zostaje w pamięci i jak te szyszymory wkręca się w głowę, gdzieś przyzywa, ma w sobie coś mistycznego. 7.5/10

NEU! 75 by Neu!
May 22 2025

Utwory instrumentalne podobały mi się o dziwo dużo bardziej niż reszta. Porządny, melodyjny rock, który może świata nie zmieni, ale uszu też nie zrani. 6.5/10, chociaż poważnie rozważam, czy nie dać więcej.

Southern Rock Opera by Drive-By Truckers
May 23 2025

Czemu ta płyta jest taka długa? I czemu jest na tej liście? Przecież ten zespół śpiewa w kółko o zespołach dużo lepszych od siebie. To jest jakaś słaba kopia prawdziwych, starych rockowych bandów. Wymęczyła mnie niemozebnie. 4/10 i nie pozdrawiam.

Dusty In Memphis by Dusty Springfield
May 24 2025

Dusty uczy mnie wiele o kobiecości i intymności. Jest coś pięknego, łagodnego i kojącego w tych kompozycjach. Mocne 8/10

Viva Hate by Morrissey
May 25 2025

Waham się mocno, bo uważam że Morrissey nigdy nie był tak dobry solo jak w the Smiths, ale ta płyta ma kilka mocnych utworów. I kilka patetycznych/na granicy żenady. Daję bez przekonania 7/10.

Red Dirt Girl by Emmylou Harris
May 26 2025

Taka na granicy ta płyta. Miejscami piękną, delikatna i czuła a miejscami zbyt sentymentalna. Wokal kojarzy mi się trochę z Vegą, chociaż jej zaśpiew jest bardziej rozpoznawalny. 7/10

Rumours by Fleetwood Mac
May 27 2025

Pierwsze 10/10. Ta płyta jest po prostu perfekcyjna. Męski wokal. Damski wokal. Kompozycje. Teksty. Ballady. Żwawe utwory. No majstersztyk. Słów mi brakuje.

May 28 2025

Koncept jest niesamowity. Muzyka na żywo, instrumenty, śmiech, mówione wstawki. Jak w jazzowym lokalu, pełnym dymu i niedomytych szyb. Czułam się jakbym siedziała na wysokim stołku i sączyła łychę z kwadratowej szklanki. No ale… sama muzyka niezbyt domaga. Jest zbyt monotonna. Lubię waitsowy bełkot, ale tu każdy kawałek był taki sam. Nużyło mnie to. 6/10

Da Capo by Love
May 29 2025

Cały ten rock zlewa mi się w jedno. Co to w ogóle ma być, sześć krótkich utworów a później jeden dłuższy od pozostałych razem wziętych. Frustrują mnie takie płyty, nawet jeśli instrumentalnie są na wysokim poziomie. Po co? Po co ta płyta i po co ona tutaj? 5/10

Here Are the Sonics by The Sonics
May 30 2025

Co to w ogóle jest. Większość tej płyty to covery. Zero oryginalności. Cała płyta ma mniej niż 30 minut. Przyjemny to rock n roll, ale czy to jest coś więcej niż soundtrack do sprzątania mieszkania? Nie wydaje mi się. 4.5/10 i nie będę tym razem równać w górę, bo mnie to zirytowało.

May 31 2025

Hm… trudno mi się zdecydować. Lubię taki bujający jazz, ale ta płyta nie była wyjątkowa. Miała swoje momenty, gdy wchodziły etno inspiracje, ale ogólnie chyba będzie to po prostu mocne 6/10, bo minął jeden dzień a już nic z niej nie pamiętam.

Jun 01 2025

Lubię Eminema. Tego starego z pazurem i tekstami czasem lepszymi nawet od Szekspira. To jest ten Eminem. Ma kilka potknięć na tym albumie, eksperymentów bez pomyślnego zakończenia, ale w ogólnym rozrachunku jest to dobra płyta, która wiele zmieniła w świecie rapu. 8/10

Real Life by Magazine
Jun 02 2025

Zaczynają mi się zlewać te wszystkie zespoły postpunkowe, ale ten ma na tyle dziwny i interesujący wokal, że nawet się wybija. Ma w sobie coś takiego surrealistycznego i mrocznego ta płyta. Podoba mi się to. 7/10

Arrival by ABBA
Jun 03 2025

Prawie każda piosenka na tej płycie to hit, który kilkadziesiąt lat później nadal zna każdy. Pierwszy kawałek ma nieco ryzykowny tekst, ale człowiek i tak chce tańczyć do upadłego. Ta płyta jest genialna i przetrwała próbę czasu nawet jeśli jest popowa do bólu. 9/10

Natty Dread by Bob Marley & The Wailers
Jun 04 2025

Mój problem z Bobem Marleyem jest taki, że wychowałam się na kompilacji jego największych hitów i żadna jego płyta tego nie pobije. Ta jest dość przyjemna. Chyba najlepsza z tych trzech, które już mi się tu wylosowały. Nadal daleko im do perfekcji. 7/10

Songs Of Love And Hate by Leonard Cohen
Jun 05 2025

I to jest Cohen, którego kocham. Mistrz słowa i atmosfery. Autor najsmutniejszej piosenki na świecie (Famous Blue Raincoat). Jego głos brzmi jakby od tysiąca lat patrzył na krzywdę i żal. Każdy dźwięk jest przemyślany. Ma czas by wybrzmieć. Ta płyta nigdzie się nie spieszy. Snuje swą opowieść z mozołem, nie idąc na skróty. Kocham. 10/10

Machine Head by Deep Purple
Jun 06 2025

No dobra dam cztery, bo Smoke on the water to hit plus doceniam zespół rockowy, który nie zmienia jednego kawałka w godzinną epopeję. 6.5/10 równane w górę.

Low by David Bowie
Jun 07 2025

Pierwsza połowa płyty była taka 7/10. Nadal eksperymentalna, ale z mocnym wokalem, który sprowadzał ją na ziemię. Druga połowa wystrzeliła już w kosmos, a ja niestety nie jestem fanką tego rodzaju międzygwiezdnych wycieczek. Finalnie daje temu albumowi 6/10 i dużo szacunku, bo chociaż mi nie pod pasowały to lubię eksperymenty jako takie.

Jun 08 2025

Moja cierpliwość do takich płyt się kończy. Znam grunge. Lubie grunge o ile jest zrobiony dobrze. Ale to jest jakaś kakofonia. I to nudna do tego. Co samo w sobie chyba jest osiągnięciem. Wokal mnie odrzucał. Kompozycje mnie nużyły. Daję 4/10, bo bywały tu już gorsze wpadki.

Jun 09 2025

Przyjemy okołopunkowy album. Jest krótki, więc nikomu nie przeszkadza że płynie ciągnie na tej samej, mocnej energii. Czy mnie zachwycił? Jasne, że nie. Ale jest lepszy od wielu, których już tu uświadczyłam. 6/10

Abraxas by Santana
Jun 10 2025

No ma talent w palcach ten Santana. Waham się między 6 a 7, bo kompozycje są ciekawe, aranżacje śmiałe i ma to swój charakterystyczny styl. Trochę brakuje mi mocnego wokalu, ale no cóż, nie o to chodzi w tym albumie. 7/10

Loveless by My Bloody Valentine
Jun 11 2025

Shoegaze staje się (prócz techno) moim najbardziej znienawidzonym gatunkiem muzycznym. Po co tyle szumu? Wokal jest piękny, ale instrumentalnie nie mogę tego znieść. 5/10, bo jest naprawdę są tam przyjemne momenty. Niestety jak to śpiewa Daria: krótkie są momenty.

Lazer Guided Melodies by Spiritualized
Jun 12 2025

Kolejna płyta na granicy 3 i 4. Pierwsza połowa, mimo mojej nienawiści do shoegaze zmierzała w stronę czwórki, ale niestety druga połowa: nadęta i zbyt kosmiczna na mój gust, zniszczyła moje nadzieje. Końcowe utwory są zbyt długie. Próbują we mnie wszczepić energię kosmiczna na którą mam alergię. Nawet przyjemny wokal i naprawdę mocna pierwsza połowa tego nie uratuje. 6.5/10 równane w dół.

The Beach Boys Today! by The Beach Boys
Jun 13 2025

Kolejna przeciętna płyta. Tak, jest to przyjemny zespół, jak sama nazwa wskazuje ma letni vibe i kojarzy się ze słonecznymi dniami. Ale kojarzy się też z tymi facetami w dziwnych kapeluszach, którzy muszą śpiewać a capella bo wybuchną. Kiedyś to może było innowacyjne, teraz bywa wkurzające. 6/10

Dirt by Alice In Chains
Jun 14 2025

No cóż. To jest kawałek porządnego, ciężkiego rocka. Nie jest to moja muzyka, ale doceniam. Niestety, nie jestem w stanie się wczuć w te kawałki. Może dlatego, że jednak wychowałam się tylko na Nirvanie a teraz jest już we mnie za mało buntu, aby się zakochać. 6.5/10 równane w dół.

The Fat Of The Land by The Prodigy
Jun 15 2025

No nienawidzę takiej muzyki. Wszyscy o tym wiemy, że jestem największym hejterem elektroniki. Ale jednocześnie Prodigy ma swoją tożsamość. Jest charakterystyczne. Jakieś. Niestety nie zmienia to faktu, że po prostu nienawidzę takiej muzyki. Wybacz Prodigy, it’s not you, it’s me. 4/10

Jun 16 2025

No i znowu… ona ma głos jak dzwon. Respect to jest taki hit. Reszta płyty dość powtarzalna, na jedną modłę, ale w sumie nie oznacza to spadku jakości. 7/10

Parklife by Blur
Jun 17 2025

Trochę smutek, że najlepsza piosenka jest na początku płyty, a potem jest już tylko gorzej, ale nadal jest to porządny kawałek brytyjskiego pop-rocka. Dobry na imprezy, do słuchania w samochodzie i jako muzyka w tle. Nic wybitnego, ale potrafi wkręcić jak palce w pralce. 7.5/10

Marcus Garvey by Burning Spear
Jun 18 2025

No i co ja mam z tym zrobić? Kolejny album gdzieś pomiędzy 4 a 5. Każde reggae jest do siebie podobne, ale przynajmniej nie jest to kolejny Bob Marley. Mam wrażenie jest bardziej edgy niż Bob. Doceniam to i dam 6.5/10 równane w górę.

Jun 19 2025

Ta płyta jest tak nijaka, że mogłaby powstać w latach 80/90/00. Przeciętny rock, który ani nie zmusza nóżki do tupania, ani nie gwałci uszu. Po prostu sobie jest, monotonnie płynie przez serię podobnych piosenek, a potem się kończy, a ja od razu wyrzucam ją za pamięci. 4.5/10

Appetite For Destruction by Guns N' Roses
Jun 20 2025

No cóż. Ta płyta jest zdarta jak gardło rockmana. Grają ją wszyscy wszędzie. I okazuje się że nie bez powodu. To są hity. Klasyki. A to przecież debiutancka płyta. Nie mogę wyjść z podziwu. Oczywiście ja z hard rockiem to się lubię tak jak z pływaniem (czytaj: wcale), ale i tak śpiewałam w samochodzie. 7.5/10

Pet Sounds by The Beach Boys
Jun 21 2025

No i to jest dużo lepsza, mniej oczywista płyta The Beach Boys. Jasne te wszystkie dźwięki, nucenie, harmonie czy cokolwiek to jest mogą w pewnym momencie męczyć, ale ogólnie jest to piękna, słoneczna, lekka płyta przez którą się płynie. Nie męczy, nie stresuje i się nie dłuży. Wokale? No mogą irytować, ale dla mnie są jak kryształ. 7.5/10

Black Monk Time by The Monks
Jun 22 2025

W pewnym momencie to już brzmiało tak samo, ale i tak bardzo doceniam! Rock osadzony na bębnach, bardzo rytmiczny, czasem quirky. Końcowe piosenki to już odczepione wrotki na całości, ale i tak duże i pozytywne zaskoczenie 8/10

The Sounds Of India by Ravi Shankar
Jun 23 2025

Wszystko spoko, ale po co instruktaż na tej płycie? W razie jakbym nagle zapragnęła zostać wirtuozem tego instumentu? Reszta albumu jest ok, chociaż momentami trochę monotonna. Wszystko zlewa się w jeden wielki kawałek. No ale Beatlesi go kochali. Plus jest ojcem Nory Jones - samo to zasługuje na gwiazdkę więcej. 5.5/10

Axis: Bold As Love by Jimi Hendrix
Jun 24 2025

Potrafi ten pan grać na gitarze i wiedzą to wszyscy. Ale wokal już nie jest taki dobry. Kompozycje też do mnie nie trafiają. Nie planuję podwyższać oceny tylko dlatego że to klasyk. Nie bez powodu najbardziej podobały mi się piosenki, przy których majstrował ktoś inny. 6/10

Nowhere by Ride
Jun 25 2025

Czemu ten Shoegaze mnie prześladuje! Nie jestem w stanie go wytrzymać i czuję się jakbym miała szumy uszne. Obiektywnie to może być nawet dobra płyta, ale subiektywnie, przez ten przesyt gatunku chciałam umrzeć jak tylko zobaczyłam tytuł. 5/10 i błagam dajcie mi odpocząć.

Aqualung by Jethro Tull
Jun 26 2025

To jest chyba moje największe dotychczasowe zaskoczenie. Bałam się, że wszystkie 5 gwiazdek polecą do artystów, których już znam, a tu proszę. Rock grany pełną piersią z instrumentami, które są odważne i nie zamykają się w gitarze i bębnach. Wokal trochę teatralny, trochę country. Obrazowe teksty. Jakaś nostalgia i poetyckość. I flety! Wszystko co kocham w jednym. 9/10

Hejira by Joni Mitchell
Jun 27 2025

Kocham Joni nad życie, ale na płyta nie jest wybitna. Ma lekkie kawałki przez które się płynie, ale nic mi nie rozerwało serca na strzępy, a tego się po niej spodziewam. Nadal 7/10, bo to Joni i ona nie jest w stanie nagrać złej płyty, ale czuję lekki niedosyt.

Jun 28 2025

Pierwsze cztery utwory na tej płycie to majstersztyk. Później nie jest wcale gorzej. Zmysł kompozycyjny Eltona nie ma sobie równych. A wokal też jest niesamowity. 8.5/10 równane w górę.

Fun House by The Stooges
Jun 29 2025

Myślałam że będzie bardzo męcząco. A to przyjemna płyta do mknięcia szosą. Utwory nie są monotonne, wokal z mocna maniera, która jednak pasuje do tego stylu grania. Daje lekkiego kopa ale nie w sam środek splotu słonecznego. 7/10

Songs The Lord Taught Us by The Cramps
Jun 30 2025

Bardzo podobna do wczorajszej płyty tylko słabsza, pozbawiona tego przytupu. Cover Fever jeszcze się wyróżnia, ale myślę że to dlatego że ma specyficzną melodię, ale reszta? Przepłynęła przez moje uszy i nie pozostawiła wiele. 5/10

White Blood Cells by The White Stripes
Jul 01 2025

Jest to porządny rockowy ale kameralny album. Ma w sobie coś szczerego, jak pierwszy szkic, jak zespół z garażu. Nie porywa mojego serca, ale uważam że naprawdę jest konkretny i szczery. 7.5/10

Hot Fuss by The Killers
Jul 02 2025

To jest mój gimnazjalny klasyk. Słuchałam tej płyty do upadłego. Łączy syntezatory, rock i emo w taki bardzo znośny miks. No i jest na niej hymn millenialsów. 8.5/10 równane w górę.

Cypress Hill by Cypress Hill
Jul 03 2025

Porządny rap. Na granicy bardzo dobrego. Trochę się waham między 3 a 4, ale nie jest to coś do czego bym świadomie wróciła, więc leci 6.5/10 równane w dół. Nie wiem czego mi zabrakło? Ciekawych sampli? Jakiegoś wielkiego hitu? W teorii wszystko było, a jednak czegoś mi brak.

Jul 04 2025

Kolejny rap. Ten mnie nie bujał wcale. Nie było w nim nic charakterystycznego a bity były takie, że bujać to mogły tylko do snu. 6/10 i już nie pamiętam ani kawałka.

Paul Simon by Paul Simon
Jul 05 2025

Jedna z moich ulubionych piosenek jest na tej płycie. Ale całość ma trochę zbyt wiele podobnych do siebie ballad, abym dała 5/5. Uwielbiam Paula Simona, jego głos i kompozycje, ale nie bez powodu najlepszym kawałkiem jest ten bardziej żwawy. 8/10

Purple Rain by Prince
Jul 06 2025

Hmm… nigdy nie byłam fanką Prince’a. Jakoś ominął mnie ten fenomen, ale to są porządne kawałki. Pomijając Purple Rain, który jest genialny ale też zdarty do granic możliwości, jest tam kilka utworów do których można z przyjemnością tupać nóżką. Czy nagle stałam się fanką? No nie, ale Purple Rain wyciąga ten album na 7/10

90 by 808 State
Jul 07 2025

No cóż. Nadal nie lubię elektroniki, a tej to już szczególnie. Na początku zapowiadało się, że pociągną do tych trzech gwiazdek, ale potem było tylko gorzej. 4/10 i nie spotkamy się nigdy więcej (mam nadzieję).

She's So Unusual by Cyndi Lauper
Jul 08 2025

All through the night to taki piękny kawałek. Sama płyta trochę nierówna, ale ma wystarczająco dużo hitów aby to wszystko wyciągnąć w górę. Sama Cindy ma kojący głos i prezencję prawdziwych gwiazd rocka. Czego chcieć więcej? 7/10

The Hour Of Bewilderbeast by Badly Drawn Boy
Jul 09 2025

Daję 7/10 mimo że część z tych piosenek brzmiała jakby je napisał jakiś wyjątkowo emocjonalny trzynastolatek. Ale cóż mogę powiedzieć? Ja lubię taki kicz z sercem na ramieniu. Mocno nostalgiczna płyta - nie znałam jej wcześniej, ale przeniosła mnie prosto do gimnazjum.

World Clique by Deee-Lite
Jul 10 2025

Co to w ogóle ma być? Elektronika na najgorszym poziomie. Powtarzalna, zbyt konwencjonalna, aby zaskakiwać, trochę do bujania trochę do pogardy. 5/10, chociaż to i tak za dużo.

American Idiot by Green Day
Jul 11 2025

No nie da się oszukać gimnazjalnej nostalgii - uwielbiam tę płytę. Nawet jeśli te dwadzieścia lat temu nią gardziłam. Nawet jeśli byłam ponad to - i tak znam praktycznie każdy utwór. I jestem już na tyle “duża” aby się do tego przed sobą przyznać. Dodatkowo plus za bycie sobą i mówienie o trudnych tematach. 8.5/10 naciągane w górę.

Pink Moon by Nick Drake
Jul 12 2025

Trudno mi to ocenić, bo z jednej strony to moja muzyka a z drugiej słyszę przecież, że to nic specjalnego. Ale jak to mówi Mały Książę, dobrze ocenia się tylko sercem. 6.5/10 wyciągnięte w górę.

Jul 13 2025

Wybacz Frank, ale ten mariaż dwóch światów niezbyt działa. Większości z tych wykonań brakuje duszy. 6/10 i niech każdy skupi się na tym, co czuje najbardziej, bo ta Girl from Ipanema to słaba była

Jazz Samba by Stan Getz
Jul 14 2025

Nuda. Napisałabym więcej, ale po co? Generyczna bossa nova, powinnam pewnie doceniać, ale dla mnie taka muzyka, kiedy nie ma wokalu jest po prostu tłem, które równie dobrze mogłoby być napisane przez AI. Wiem, wychodzi ze mnie ignorantka, ale co? Mam kłamać? I mówię to jako fanka muzyki klasycznej. 5/10

Blue by Joni Mitchell
Jul 15 2025

Piękna płyta. Idealna. Smutek Joni ma w sobie coś transcendentnego. Czysty jak kryształ. I do tego kompozycje z tekstami, które poruszają do cna. 10/10. Moja ulubiona płyta świata.

Highway to Hell by AC/DC
Jul 16 2025

No daje kopa. Taka trochę naiwna, ale pełna dobrej energii muzyka. Nie za ciężka (to jak o deserze - nie za słodkie), ale no jak sama nazwa zespołu wskazuje elektryzująca. 7/10

Jul 17 2025

Bardzo eklektyczna płyta. Może nawet za bardzo. Niektóre utwory mógłby śmiało wypaść z tego szalonego projektu. Doceniam zabawę materiałem, eksperymentowanie ze stylem. I jest tu naprawdę dużo dobrej muzyki. Śmiało, po wycięciu kilku kawałków dałoby się z tego zrobić płytę 10/10 a tak to jest tylko 6.5 równane w dół.

Jagged Little Pill by Alanis Morissette
Jul 18 2025

Zapomniałam już jak dobra jest ta płyta. Kwintesencja lat 90 i pozłamaniowej goryczy. Dla mnie tak zwany no skip album. Tu siedzi wszystko: wokal, melodia, teksty! Te teksty! 9/10.

Definitely Maybe by Oasis
Jul 19 2025

Czasami rozumiem fenomen Oasis. Ale przy tej płycie? Niezbyt. Przekombinowana, trochę nadęta i jednak brakuje mi jakiejś harmonii w tych kompozycjach. Doceniam kilka kawałków, ale całość jest nieco rozczarowująca. 6/10

Jul 20 2025

Zaczynam myśleć, że z płytami rockowymi jest jak z filmami wojennymi - o ile nie są wybitne to wszystkie są takie same. Przesłuchałam całą i nie zapamiętałam wiele. Wokal bardzo generyczny, a kompozycje też nie mają żadnej pieczątki oryginalności. 5/10.

1977 by Ash
Jul 21 2025

Utknęłam w jakimś piekle przeciętnych rockowych popłuczyn. Ta ma przynajmniej posmak dobrego britrocaka (chociaż zespół jest z Irlandii). Mimo to, kurcze no. Delikatny wokal, fajna gitarka i to by było na tyle. 6/10 i błagam o zmianę scenerii.

Graceland by Paul Simon
Jul 22 2025

No i to jest Paul Simon, jakiego znam i kocham. Wciąż bywa sentymentalnie, ale nie jest to cała płyta ballad. Kompozycje są ciekawe i odważne, glos jak zawsze - najczystszy kryształ. 9/10 i więcej takich proszę.

Music for the Masses by Depeche Mode
Jul 23 2025

Szanuję Depeche Mode, nawet nauczyłam się kochać kilka ich utworów, ale ten album jest męczący. Traktuje siebie zbyt poważnie. Brakuje mu lekkości. Są eksperymenty z muzyką, ale nie ma zabawy z nią. 6.5/10 równane w górę z sentymentu.

Vol. 4 by Black Sabbath
Jul 24 2025

I jak ja mam to teraz ocenić? Oczywiście, że zawyżę ocenę pod wpływem emocji. Kiedyś bałam się takiej muzyki, dzisiaj jestem w stanie ją docenić. Jest w niej sporo emocji, ale też czystego, porządnego grania. Nadal nie rezonuje to z moją wrażliwością, ale jestem w stanie to nie tylko tolerować, ale również szanować. 6.5/10 równane w górę.

A Girl Called Dusty by Dusty Springfield
Jul 25 2025

Mieć tyle luzu co Dusty... marzenie. Ona nic nie musi, robi swoje i idzie dalej. Ta płyta jest trochę przestarzała, nawet jak na tamte czasy, ale ma w sobie tyle uroku i charyzmy, że jestem jej w stanie to wybaczyć. 7/10

Parsley, Sage, Rosemary And Thyme by Simon & Garfunkel
Jul 26 2025

Kocham folk. A to jest piękny folk. Z cudownymi tekstami. Tylko ta cicha noc na koniec psuje wrażenie. Inaczej byłby album prawie idealny, a tak to obniżam ocenę na 8.5/10 i równam w dół. Po co wam to było?!

You're Living All Over Me by Dinosaur Jr.
Jul 27 2025

Wygląda na to, że z grunge’u lubię tylko Nievanę. Jakieś to rozproszone było. Czułam, że to wielki zespół, słyszałam ile późniejszych zespołów się nimi inspirowało. Ale no za serce mnie to nie chwyciło. Po prostu porządny kawałek dość nowatorskiej roboty. 6.5/10 równane w dół.

It's A Shame About Ray by The Lemonheads
Jul 28 2025

Zaczynało się dobrze, ale gdzieś w połowie płyty zmieniło się w typowe dla tamtych czasów rockowe popłuczyny i w efekcie wyszedł taki album do posłuchania w samochodzie, gdy nic innego nie leci. Chociaż wokal i szczególnie backup wokal bardzo przyjemny. 6.5/10 równane w dół.

Jul 29 2025

Ja: nie lubię soulu. Także ja: Nie mogę wyjść z podziwu nad tym satynowym głosem, lekkością i klimatem. To nie jest płyta, którą kiedykolwiek włączę sama z siebie, ale gdy już się pojawi to będę się rozkoszować każdą nutą. 7/10

Beautiful Freak by Eels
Jul 30 2025

No i to jest to czego oczekuję od rockowej płyty z lat 90. Zabawne, dowcipne i lekko pokręcone teksty. Kompozycje proste, ale na tyle oryginalne że nie nudzą. I wokal, który może nie jest wybitny, ale da się go słuchać bez żenady. 7/10

Vivid by Living Colour
Jul 31 2025

Najlepsze w tej płycie jest to, że mam poczucie że oni się bawią muzyką i nie traktują siebie zbyt serio. To bardzo eklektyczny album, widać że czerpią z różnych gatunków i nie boją się być inni. Jasne, część z tych utworów nie przypadła mi do gustu, ale doceniam tę niepohamowaną muzykalność. 7.5/10

Elephant by The White Stripes
Aug 01 2025

To była przyszłość rocka, oryginalni, prawdziwi, odważni, inni. Seven Nation Army to już klasyk. Tak brzmiały tamte czasy. Te aranżacje zostaną ze mną na dłużej, chociaż kilka utworów ściąga cały album w dół. 7/10

Ready To Die by The Notorious B.I.G.
Aug 02 2025

Nie wiem. Niektóre kawałki były całkiem niezłe, ale całość napawała mnie takim niesmakiem. Te sample seksualne, nie tego się spodziewam. Bez nich byłoby 6/10, a tak to obniżam to 4/10, bo nic tej płyty nie ratuje a sporo ją pogrąża.

Blonde On Blonde by Bob Dylan
Aug 03 2025

Bob Dylan to mój mąż i bóg w jednym. Ale nawet ja potrafię stwierdzić, że bywa nierówny. Niektóre z jego płyt są okropne i unikam ich jak ognia. Na szczęście to nie jest jedna z tych płyt. Like a woman to jedna z najlepszych piosenek w jego repertuarze. Całość jest poetycka, skomplikowana w swojej nadmiernej prostocie i po prostu szczera. Ten wokal nigdy nie będzie pasował każdemu - ale ja go kocham. W jego ohydzie jest coś pięknego. Ach ten Bob, człowiek pełen sprzeczności. Mocne 9/10

At Mister Kelly's by Sarah Vaughan
Aug 04 2025

Takie między 6 a 7. Glos ma jak miękki koc, ale jakoś tym razem nie przemówiły do mnie te jazzowe evergreeny. Jest w tym coś uroczego, ale mam powoli poczucie, że wtedy wszyscy śpiewali to samo i tak samo. Piękny to materiał, ale czuję jego zmęczenie. 6.5/10 równane w dół.

Zombie by Fela Kuti
Aug 05 2025

Fela jak zawsze w formie. Niech świadectwem jego geniuszu będzie to, że zwykle nie słucham takiej muzyki, a i tak, gdy widzę, że się wylosował to wiem, że czeka mnie obcowanie z Muzyką przez duże M. Cudowna jest ta zabawa melodią i dźwiękiem, ta lekkość i swoboda. 8/10.

Faust IV by Faust
Aug 06 2025

To było takie dziwne! Dziwne, oryginalne, zdeformowane, czasem naprawdę wdzięczne i dźwięczne a czasem odpychające, jakby przypadkowe, taplające się z dumą w swojej ohydzie. Ale przede wszystkim było to JAKIEŚ! Nie sprawiało przyjemności, ale fascynowało, pociągało i odrzucało, ale robiło to wszystko trzymając Cię za fraki. Nie mam pojęcia jak to ocenić, ten dziwny twór, ten eksperyment szalonego naukowca. Dam 6/10, ale ta płyta wymyka się gwiazdkom i ucieka wprost na swoją, zupełnie obcą, zamieszkaną przez kosmitów planetę.

The Köln Concert by Keith Jarrett
Aug 07 2025

Doceniam, naprawdę, ale koncert fortepianowy to ja mogę słuchać na żywo a nie na płycie. Jestem mistrzynią w wytłumianiu takich bodźców, więc pomimo dużego szacunku jakim darzę artystę i jego umiejętność improwizacji ta płyta dostaje ode mnie 6/10

Połowa utworów brzmi jakby jest nagrał R2DR, druga jakby komuś się dyktafon włączył w kieszeni. Szum, chaos, dezorganizacja i dezintegracja. Ja lubię dziwne rzeczy, ale ludzie tego nie da się słuchać! Nie obchodzi mnie, że to wielka płyta jest, nabawiłam się przez nią dźwiękowstrętu. 1.5/10

Imagine by John Lennon
Aug 09 2025

Brakuje tu Paula, ale bez niego John jest jak bez hamulca Bezpieczeństwa, pędzi po różnych gatunkach i tematach nie zatrzymując się ani na chwilę, aby przemyśleć, czy to wszystko ma w ogóle sens. W efekcie powstaje niespójny miszmasz, który zaskakuje z każdym kawałkiem. 7.5/10

Imperial Bedroom by Elvis Costello & The Attractions
Aug 10 2025

Jeśli ta lista nauczyła mnie czegokolwiek to tego, że jestem fanką Elvisa Costello (o którym wcześniej miałam mgliste pojęcie i nie znałam żadnego z jego utworów). Jest w jego utworach coś nie tylko popowego, ale i filmowego - łatwo je sobie wybrać na ścieżkę dźwiękową życia. I może nie jest to najbardziej nowatorskie granie na świecie, ale mi i tak wystarcza do dobrej zabawy. A muzyka może czasem być tylko tym - dobrą zabawą. I nie ma w tym nic złego. 7.5/10

Goo by Sonic Youth
Aug 11 2025

Nie umiem się przekonać do tego zespołu. Wiem, że byli wielcy, ale dla mnie raz są nudni a raz chaotyczni. Ta płyta mi się strasznie dłużyła, raz nużyła, raz irytowała ani razu nie chwyciła za serce. Doceniam część kompozycji, ale nic nie zostanie ze mną na dłużej. 5/10

Songs For Swingin' Lovers! by Frank Sinatra
Aug 12 2025

No i to jest w końcu stary dobry Sinatra. Każda piosenka to klasyk i płynie się po nich jak po najlepszej fali. Gość ma głos jak jedwab, czuje muzykę i no jest profesjonalistą w każdym calu. 8/10

At San Quentin by Johnny Cash
Aug 13 2025

Johnny Cash to był gość. Dzięki tej płycie można wyczuć, jak bardzo był charyzmatyczny na scenie. June też zawsze mile widziana. Nie bez powodu człowiek jest legendą. Ten folk/country/rock trafi niemal do każdego, a jeśli nie to chociaż posłuchają sobie jego dobrej gadki. 7.5/10

Rock 'N Soul by Solomon Burke
Aug 14 2025

Piękne to było. Nawet nie wiedziałam ile z tych utworów jest gdzieś głęboko w sercu. Zaśpiewać je z taką dawką emocji i kokieterii... wow. Niesamowity album, mięsisty, melodyjny, spójny. Słuchanie go jest jak przesuwanie dłonią po aksamicie. 8/10

The Rolling Stones by The Rolling Stones
Aug 15 2025

Jest tu na pewno zalążek tego, co później odnajdziemy na płytach Stonesów, ale nie oszukujmy się, na tej płycie są głównie przeciętne covery. Nie ma tu jeszcze tej charyzmy i pazura do którego przyzwyczają nas później. 6/10

Morrison Hotel by The Doors
Aug 16 2025

Porządni, chociaż mocno stonowani Doorsi. Jedna z tych płyt, której nie poniosła fantazja. A szkoda. To nadal dobra płyta, ale wątpię, aby ktoś lubił ją najbardziej ze wszystkich. Nie chcę pisać, że jest nudna, bo nie jest, ale brakuje jej magii, tej dodatkowej iskierki, która przypomni mi, że słucham właśnie jednego z najlepszych zespołów wszechczasów. 6.5/10 równane w górę.

Aug 17 2025

No mam problem z tą płytą. Z jednej strony wszystko mi w niej pasowało, z drugiej mam wrażenie że już wszystko to kiedyś słyszałam. Zdążyłam się już przyzwyczaić do innowacji lub klasyki klasyk na tej liście. A to ani klasyka ani wielki zespół. Po prostu Indie rock jakich wiele. Mimo to podobało mi się i nie mogę z czystym sercem dać mniej niż 6.5/10 równane w górę.

Colour By Numbers by Culture Club
Aug 18 2025

Hmm zastanawia mnie, co ta płyta tu robi. Karma Chameleon to jest hit a reszta też całkiem przyjemnie łaskocze w uszy, a Boy George przetarł wiele szlaków dla przyszłych artystów, szczególnie w temacie wyrażania siebie. Ale no to jest taki pop-rock lat 80’. Dobra płyta, ale czegoś mi brakuje. 6.5/10 ale równane w dół.

Smash by The Offspring
Aug 19 2025

To była moja muzyka, gdy miałam 13 lat. Self esteem to do teraz jeden z moich ulubionych rockowych kawałków. Czy cała płyta jest genialna? Raczej nie, ale jest naprawdę dobra i zabawna. Niektóre z ich tekstów mogłyby być standupem. Mocne (bardzo mocne!) 8/10

Since I Left You by The Avalanches
Aug 20 2025

Ech. Ja i elektronika nigdy się nie polubimy. Ta była na granicy słuchalności. Nigdy nie wrócę do niej z własnej woli, ale te momenty z kojącym damskim wokalem były nawet przyjemne. 5/10

Brown Sugar by D'Angelo
Aug 21 2025

W teorii mogłabym dać 3/5 bo nic mi ta płyta nie zrobiła. Ale gdy myślę o innych, które dostały te ocenę to nie mogę tego zrobić. Paskudne pościelówy, soul bez duszy. Utwory jak na przesłuchaniach do talent show. Nie przemawiało to do mnie wcale. 4.5/10 równane w dół.

Dr. Octagonecologyst by Dr. Octagon
Aug 22 2025

O jezu, to było na granicy dziwnego i obrzydliwego. Same utwory są proste i chwytliwe, powtarzające się "refreny" szybko wpadają w ucho. Ale cała ta otoczka jest odrzucająca. Czy muszę słuchać fragmentu porno jako wstępu? 4.5/10 równane w dół, chociaż spokojnie same kawałki mogłyby mieć 6/10, ale ten "superzabawny" koncept kosmity-ginekologa odejmuje więcej niż jedną gwiazdkę. I piszę to jako osoba, która lubi dziwne rzeczy.

With The Beatles by Beatles
Aug 23 2025

Wcześni Beatlesi, więc trochę błędów nowicjuszy i takiego oldschoolowego grania, ale nadal to jest płyta najlepszego zespołu wszech czasów. 8/10 i wielkie miejsce w moim sercu.

Truth by Jeff Beck
Aug 24 2025

Hm… trochę nie lubię płyt, które mają po prostu na celu pokazać “hej, umiem grać na gitarze”! Wolę projekty w pełni artystyczne, z oryginalnymi kompozycjami, autorskimi tekstami i poczuciem kreatywnej i artystycznej sprawczości. Tu tego nie ma. Za to jest Rod Stewart, który nie jest, nie był i nie będzie moim ulubionym wokalistą, więc żadna to dla mnie wartość dodana. 5/10 chociaż poważnie się zastanawiałam czy nie dać mniej.

Powiem to: dla mnie U2 jest kiczowate. Już pomijam pseudointelektualnego Bono, ale te wyniosłe, optymistyczne teksty do mnie nie trafiają. Ich wczesne płyty były okej, ale ta? To już ten moment, kiedy zaczęli się odklejać. Dla mnie ulubionym utworem Bono na zawsze zostanie jego solo w Do they know it’s Christmastime at aaaaallll. 6.5/10

Court And Spark by Joni Mitchell
Aug 26 2025

Powiedziałam to raz i powiem to znowu: Kocham Joni Mitchell. Ta płyta czasami za mocno skręca w stronę jazzu, aby stać się moją ulubioną. Ale wciąż ma w sobie melodyjny głos Joni i jej cudowne folkowe ballady. Niesamowity talent i jeszcze większa wrażliwość 8/10

Fever To Tell by Yeah Yeah Yeahs
Aug 27 2025

Ten zespół ma pazur. Uwielbiam rockowe zespoły z damskimi wokalami, a tu mamy jeszcze taką surową, nieoszlifowaną wersję tego, co lubię w takich zespołach. Mocne 7/10

Vincebus Eruptum by Blue Cheer
Aug 28 2025

No cóż, protoplaści mocnego grania, czy coś. Taki mocny rock dla ludzi, którzy kiedyś byli młodzi. Kiedyś może nowatorskie, ale teraz traci myszką. 5/10

Exit Planet Dust by The Chemical Brothers
Aug 29 2025

Ech i co ja mam zrobić. Nie umiałam przesłuchać tej płyty jednym ciągiem. Męczyła mnie. Momentami była ciekawa, miała coś w sobie ze ścieżki dźwiękowej do jakiejś gry. Ale no nie jestem w stanie dać więcej niż 4/10, bo męczyłam się bardzo o wręcz zmusiłam się, by ją skończyć. Nie lubię elektroniki no.

Back In Black by AC/DC
Aug 30 2025

Klasyk. Jeden z tych zespołów, które zna każdy. Nigdy nie była to moja ulubiona muzyka, ale doceniam te mocniejsze brzmienia i odważny wokal. Co mam powiedzieć? Nic zaskakująco, po prostu dobry rock. 7.5/10

The Specials by The Specials
Aug 31 2025

Taka płyta na granicy. Ja, czasem wbrew sobie, lubię ska. Nie szanuję, ale lubię. Napawa mnie radością i zmusza do tańca. A to jest naprawdę porządne ska. Płyta jest zróżnicowana ma bardziej energiczne utwory, ale nie boi się wejść w te bardziej bujane. W sumie to nie mam się do czego przyczepić. 7/10

Rhythm Nation 1814 by Janet Jackson
Sep 01 2025

A mi się nawet podobało. Lubię rytmiczny pop, a głos Janet jest nieziemski. Nie jest to płyta z jej największymi hitami, ale doceniam koncept i spójność. 7/10

After The Gold Rush by Neil Young
Sep 02 2025

Ja to po prostu lubię Neila Younga. Nawet kiedy wydaje mi się, że fałszuje i głos ma słabszy niż teksty to jest w tym tyle prawdy, że i tak wychodzę oczarowana. 8/10

Clandestino by Manu Chao
Sep 03 2025

Momentami czułam się przestymulowana tym wszystkim i całą otoczką, ale ogólnie vice brudnej ulicy w ciepły, letni, klejący się od potu dzień mi pasuje. Człowiek aż chce tańczyć. Wokal nie do końca mój, ale nie on tu jest najważniejszy - liczy się KLIMAT. 7/10

Tarkus by Emerson, Lake & Palmer
Sep 04 2025

Nie byłam i nie jestem i nie będę fanką progrocka, ale nawet ja wiem, że ten gatunek doczekał się lepszych zespołów. Stoję po stronie, że żaden utwór świata nie powinien trwać 20 minut, ale jeśli już trwa to niech chociaż jest bardziej ambitny i epicki niż to czego mi przyszło słuchać. 5/10

Dig Me Out by Sleater-Kinney
Sep 05 2025

Ja ogólnie uwielbiam kobiece zespoły punkowe, riot Grrrl itp. Ale ten akurat mi nie siadł. Było w tej płycie wszystkiego za dużo i za mało jednocześnie. Wymęczyła mnie i wynudziła. Nie zafascynowała. 5/10

Endtroducing..... by DJ Shadow
Sep 06 2025

Bóg mnie testuje. Umęczyłam się strasznie, powtarzalne bity, które się ciągną w nieskończoność, losowe przebitki, wszystko za długie i zbyt męczące a do tego bez polotu. 4/10

Sep 07 2025

Hmmm. Ja lubię George’a Michaela, ale tego najwcześniejszego. Z czasów Wham i Careless Whisper. Ale ta płyta też daje radę, jest pewnym podkreśleniem własnej drogi, ma spójny koncept i jest dość ambitnym popem z lekko soulowskim/funkowym zacięciem. 7/10

In A Silent Way by Miles Davis
Sep 08 2025

Oj to akurat zupełnie nie dla mnie. Nauczyłam się powoli lubić jazz. Ale jednak taki klasyczny, bez wokalu i dynamiki mnie nudzi. Tu nic nie przykuło mojej uwagi i bardzo szybko stawało się tłem codzienności. To pewnie moja wina, ale niestety muszę być subiektywna, bo przecież o to w tym wszystkim chodzi. 6/10

Sep 09 2025

No lubię te płytę. To pewnie jest sentyment z czasów młodości i Zmierzchu, ale dalej działa, szczególnie tytułowy kawałek. Kocham ten wokal, dynamikę i te gitarę. Co począć? 9/10

Larks' Tongues In Aspic by King Crimson
Sep 10 2025

Połowę czasu modliłam się, aby pojawił się jakiś wokal, który jakoś uspokoi tę kakofonię, nada jej spójności i zepnie w całość. A kiedy się pojawił żałowałam, że Bóg mnie wysłuchał. Bardzo nadęta, przerośnięta płyta, która się dłuży, nudzi i męczy. Na granicy 4 i 5. 4.5/10 równane w górę.

The Renaissance by Q-Tip
Sep 11 2025

Zaskakująco skoczny i melodyjny album, jak na twórcę spod znaku hip-hopu. Nie jest to może coś wyjątkowo głębokiego, ale da się przy tym dobrze bawić. 7/10

Pump by Aerosmith
Sep 12 2025

Boże i znowu dochodzę do wniosku, że mam gust muzyczny starego, białego, heteroseksualnego mężczyzny. I bardzo mnie to smuci. Ale no słuchałam tej płyty w samochodzie i myślę, że właśnie do tego została stworzona. Nie mogę jej dać mniej niż 7/10. Nie kiedy tak cudownie się do niej stuka butem w deskę rozdzielczą.

My Aim Is True by Elvis Costello
Sep 13 2025

Po raz kolejny, na przekór wszystkim, kocham Elvisa Costello. Nie wiem po co tu tyle jego płyt ani dlaczego wcześniej o nim nie słyszałam, ale nie narzekam. Jest w nim coś teatralnego. Filmowego. Jak ścieżka dźwiękowa do filmu dla nastolatek z lat 80. 8/10

I Am a Bird Now by Antony and the Johnsons
Sep 14 2025

Uwielbiam ten zespół. Kiedyś słuchałam bardzo dużo, ale z czasem zupełnie o nich zapomniałam. Dobrze, że ta lista mi przypomniała. Niestety to jeden z tych tworów, który najlepiej przyjmuje się w małych dawkach. Przy całej płycie vibrato zaczyna męczyć i przytłaczać, a całość topić swoim smutkiem i liryką. Mimo tego 8/10

The Real Thing by Faith No More
Sep 15 2025

Porządny rock, z pomysłem, dobrym wokalem i chwytliwymi melodiami. Nie zmieni mojego życia, nie przewrócił mojego świata i nie będę tego słuchać na zapętleniu, ale spędziłam z nim miłą godzinę i nie będę się zapierać, gdy ktoś to znowu puści. 7/10

Sep 16 2025

Kilka hitów, ale mam wrażenie że też sporo coverów, utworów, które są zapychaczami. Tak, głos jest niepodrabialny. Bezkonkurencyjny. Czysty jak dzwon. Ale całość? Nie poruszyła jak powinna, była trochę monotonna i wtórna. 6/10

Dummy by Portishead
Sep 17 2025

Zapomniałam o istnieniu tego zespołu! A szkoda, bo jest wybitny. Nie lubię trip hopu, ale ten klimat, ten leniwy wokal, ta senna, oniryczna atmosfera. Cudo! 8/10

Maggot Brain by Funkadelic
Sep 18 2025

Wymęczyła mnie ta płyta. Oczekiwałam czegoś radosnego, a było męcząco i nużąco. Po kilku godzinach już nic z tego nie pamiętam. 4/10

Pictures At An Exhibition by Emerson, Lake & Palmer
Sep 19 2025

Kilka naprawdę fajnych zabaw muzyką, podobają mi się muzyczne trawersacje. Ma to w sobie lekkość i finezję. Podoba mi się też jako koncept. Mocne 6.5/10, obniżam, bo jednak, pomimo podziwu nad pomysłem i wykonaniem, to nadal wolałabym słuchać oryginalnych kompozycji.

Band On The Run by Paul McCartney and Wings
Sep 20 2025

Paul McCartney to mój mąż, ale ta płyta nie była idealna. Kompozycje chociaż przyjemne nie trafiały prosto do serca, a warstwa tekstowa też pozostaje trochę do życzenia. Zdarza się najlepszym. 6/10

Sex Packets by Digital Underground
Sep 21 2025

To nie tak, że nie bujało. Bardzo rytmiczny, lekki rap. Ale te teksty, jezu te teksty. Jestem kobietą i dostałam skrętu kiszek z tej żenady. Gdybym chciała godzinę słuchać o tym jak ktoś jest napalony to odpaliłabym sobie redpillowego youtube’a. Odejmuję gwiazdkę za ten przestarzały duch. 4.5/10

Casanova by The Divine Comedy
Sep 22 2025

A mi na przekór wszystkiemu się podobało. Było teatralnie, musicalowo i britrockowo. Im dalej w płytę tym lepiej. Lubię takie przegięte projekty. 7/10

Sep 23 2025

Niektórzy uważają, że Queen jest przereklamowany. Nie zgadzam się. Dla mnie jest melodyjny, radosny, szalony, odważny. Dobrze jest posłuchać ich w formie albumowej, a nie kompilacji największych hitów. Mocne 8/10. Killer Queen na zawsze w moim sercu.

In Rainbows by Radiohead
Sep 24 2025

To jeden z ważniejszych zespołów ostatnich lat. Wszyscy się nimi inspirowali. Mają lepsze płyty niż ta, ale i tu jest wszystko, co w nich kocham: klimat, dobry wokal, jakaś taka industrialna nostalgia. Trudno się oderwać, jest w tym coś hipnotyzującego. 8/10

Live At Leeds by The Who
Sep 25 2025

Nie lubię, gdy są tu płyty z występów na żywo. Lubie oceniać płytę jako spójny koncept, a trudno to robić w takim wypadku. Mimo to, jest kilka momentów, które mi się podobają, ale znowuż - to są stare utwory, nic nowego! 6/10

One World by John Martyn
Sep 26 2025

Kolejny przeciętny rock, który pomimo naprawdę pięknego wokalu i kilku sprawnych kompozycji nie robi mi nic. Ileż można słuchać tego samego? 6/10 i dzieki Bogu, że to już za mną. Gdzie innowacja? Kreatywność! Przełomowość!

Innervisions by Stevie Wonder
Sep 27 2025

Ja wiem, że to geniusz, ale ta płyta niezbyt do mnie trafia. Tak, melodię są piękne, głos ma niesamowity, ale po prostu to nade mną przelatuje. Mogę pokiwać głową i potupać nóżką, ale niewiele zostanie, gdy ostatni dźwięk już przebrzmi. 6.5/10 równane w dół.

Autobahn by Kraftwerk
Sep 28 2025

Słuchałam tego na autostradzie, więc trudno było nie docenić, ale mimo wszystko - 20 minut poświęcone na jeden kawałek?! Na Boga dlaczego? Szczególnie, że to prosty utwór, po pierwszych 5 minutach już nic nas nie zaskoczy. 6/10 i sama się dziwię, że aż tak dużo.

Eliminator by ZZ Top
Sep 29 2025

No cóż, ZZ Top nigdy Top, raczej tak gdzieś w środku. To porządny zespół, ale nie porywa. Jest to po prostu trójkowy uczeń, robi to czego się od niego oczekuje i niewiele więcej. 6/10

Garbage by Garbage
Sep 30 2025

Jest coś w zespołach rockowych z damskim wokalem, co na zawsze chwyta mnie za serce. Może dlatego, że jest ich tak niewiele, ale wydają mi się bardziej wyjątkowe i każdy ma swój styl. 7/10

Reign In Blood by Slayer
Oct 01 2025

Mam wrażenie, że cały ten wokal był na przyspieszeniu. Bardzo monotonna płyta. Kto by pomyślał, że taka dawka energii może się znudzić? 5/10

Apocalypse Dudes by Turbonegro
Oct 02 2025

Kolejne miałkie punkowe popłuczyny. To nawet energii zbyt wiele w sobie nie miało. Nie zapamiętam pól utworu z tej płyty i nawet niezbyt wiem, co o niej powiedzieć. 4/10

Throwing Muses by Throwing Muses
Oct 03 2025

O, przyjemne nawet. Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że jak punk to tylko z damskim wokalem. Ma to wtedy fajny pazur i własny sznyt. 6.5/10 równane w górę, bo dość mam tej przeciętności na tej liście ostatnio.

Kid A by Radiohead
Oct 04 2025

Bywa trochę chaotyczny, ale ten klimat, niesamowity niepokojący dźwięk i te kompozycje, które lepią się do skóry jak pot... Nie wiem, jak można tak cudownie tworzyć atmosferę. Kilka utworów zbyt męczących i dłużących się w nieskończoność psuje odbiór, ale i tak 6.5/10 równane w górę.

Will The Circle Be Unbroken by Nitty Gritty Dirt Band
Oct 05 2025

Lubię country i folk. Folk lubię nawet bardzo, ale na Boga! Ponad dwie godziny ekstremalnego country to już lekka przeginka! Gdyby było to krótsze to dałabym może 5/10, może nawet 6 w zależności od doboru utworów, ale tak? 4/10 i nigdy więcej.

Oct 06 2025

No lubię taką muzykę. Wydaje mi się być szczerą, blisko korzeni, radosna. Taka ludzka. Nie jest ambitna, skomplikowana ani przeintelektualizowana. Jest ludzka. Porywa do tańca jak na wiejskiej zabawie. I ja to szanuję. 7/10

Yoshimi Battles The Pink Robots by The Flaming Lips
Oct 07 2025

Mam ogromny sentyment do tej płyty. Jest eksperymentalna, spójna, kreatywna. Na granicy concept albumu, a ja takie cenię najbardziej. A do tego jest dziwny i ma w sobie różowe roboty. Czego chcieć więcej? 8/10

Oct 08 2025

Kolejna dobra płyta Queen. Zaskakujące są te country naleciałości, nie znałam ich od tej strony. No ale błagam na tej płycie jest Bohemian Rhapsody! Musi wejść 9/10

Henry's Dream by Nick Cave & The Bad Seeds
Oct 09 2025

To jest kot. Nikt nie pisze takich piosenek, poezji prosto z rynsztoka, takiej, która przykleja się do podeszwy buta i chociaż bardzo chcesz to nie możesz jej doczyścić. Uwielbiam wszystko, co jest z nim nie tak. 8.5/10 równane w górę.

Stephen Stills by Stephen Stills
Oct 10 2025

To jest jakieś plumkanie nawiedzonego grajka. Teksty wzniosłe, muzyka przeciętna. Wszystko inne też średnio ciekawe. 5/10 i to chyba z litości.

Oct 11 2025

Nie będę przepraszać za to, że kocham te płytę. Może dla innych jest kiczowata, ale dla mnie jest zbiorem hitów, a ostatni kawałek miałam kiedyś na zapętleniu przez dobre kilka tygodni. Jasne, maniera śpiewania może wkurzać, ale dla mnie jest po prostu rozpoznawalna i dziwna w dobry sposób. 8.5/10 równane w górę.

Locust Abortion Technician by Butthole Surfers
Oct 12 2025

Czego innego można się było spodziewać po zespole o takim tytule? Jest kilka ciekawych eksperymentów i inspiracji, ale mam już dość tego wyciągania słabych płyt za uszy tylko dlatego, że są “nowatorskie” albo “dziwne”. 2.5/10

Devil Without A Cause by Kid Rock
Oct 13 2025

Ten album bym jak tanie piwo. Nic specjalnego, ale robi swoją robotę. Nie udaje że jest czymś innym, bardziej wyrafinowanym i ambitnym. Dociera do mas, rozluźnia i leci dalej. 6/10 nie dla koneserów.

Sound of Silver by LCD Soundsystem
Oct 14 2025

Nawet lubię ten zespół, ale ta płyta była dla mnie zbyt elektronicznie hałaśliwa. Brakowało mi spójności i jakiejś sensownej koncepcji. 6/10

Reggatta De Blanc by The Police
Oct 15 2025

Kiedyś nie wiedziałam, że the Police aż tak blisko do ska. Teraz już to wiem, ale głos Stinga nadal mi to wynagradza. Czy to ich najlepsza płyta? Raczej nie. Ale nadal jest rytmiczna, melodyjna, chwytliwa i po prostu ciekawa. 7.5/10

PJ Harvey to jedna z ikon kobiet w muzyce. Darzę ją ogromnym szacunkiem za odwagę, wyznaczanie trendów i swój własny indywidualny styl. Ale akurat ta płyta nie skradła mojego serca tak jakby mogła. Trochę zlewała mi się w jedno, nie udało jej się uchwycić mojej uwagi. 6.5/10 równane w górę za autorski sznyt.

We're Only In It For The Money by The Mothers Of Invention
Oct 17 2025

Dlaczego ta płyta brzmi jakby Alvin Wiewiórka obrażał wszystko, co kocham? Momentami bardzo melodyjna, czasami wręcz asłuchalna, niedojrzała satyra człowieka, któremu się wydaje, że jest lepszy od innych. I tak, niektóre utwory są chwytliwe. I tak, niektóre teksty są zabawne. Ale jako całość odrzuca mnie od siebie jak nadpsuty owoc. 4.5/10

Madman Across The Water by Elton John
Oct 18 2025

Mój problem z tą płytą jest taki, że robi się monotonna. Wszystko jest zagrane i zaśpiewane na wysokich emocjach i tempie, co sprawia że robi się z tego zupa pełną soczystych kawałków, ale jednak rozmemłana i zbita. Taka muzyczna papka. A szkoda, bo Eltona uwielbiam, a Tiny Dancer ma wielkie miejsce w moim sercu. 6/10

In The Wee Small Hours by Frank Sinatra
Oct 19 2025

Smutne, nostalgiczne i takie wieczorne. Ktoś tu napisał, że każdy Sinatra brzmi jak święta i trudno się nie zgodzić. Ale ten brzmi jak samotne święta, bez choinki i z niedopałkami w kominku. 6.5/10 równane w górę.

The Who Sell Out by The Who
Oct 20 2025

A mi się zaskakująco podobało. Lekkie, dowcipne, proste, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Czyści mózg niczym szczypta wasabi albo pasta do zębów. 6.5/10 równane w górę.

Sunday At The Village Vanguard by Bill Evans Trio
Oct 21 2025

Jest to jazz. I to ten, który może i potrafię docenić, ale który mnie lekko nuży. Rozumiem go intelektualnie, ale nie czuję go emocjonalnie. To pewnie moja wina. 6/10.

Coles Corner by Richard Hawley
Oct 22 2025

Ta płyta brzmi jakby była dużo starsza niż jest. I to komplement. Taka pradawna dusza mam poczucie, że za nią stoi. 7/10

A Northern Soul by The Verve
Oct 23 2025

To brzmi jak takie słabsze Radiohead z elementami Muse. Nic dziwnego, że to One Hit Wonder, niewiele więcej mają do zaoferowania. Bardzo wtórne, pozbawione tożsamości. 5.5/10

Gasoline Alley by Rod Stewart
Oct 24 2025

Nie wierzę, że spodobała mi się płyta Roda Stewarta, który udaje brytyjskiego Boba Dylana zakochanego w country. Ale niestety tak właśnie jest. W ogóle mi się nie dłużyła, nóżka chodziła i jest jak jest, czyli jest 7/10.

Heroes by David Bowie
Oct 25 2025

Nie jestem fanką tych instrumentalnych wstawek, ale całość mi się podoba. Jest odważna, wierna sobie i taka inna od wszystkiego, co wtedy wychodziło. 6.5/10 równane w górę.

25 by Adele
Oct 26 2025

No i wejdzie 9/10, bo chociaż nie jestem fanką Adele to i tak muszę przyznać, że ta płyta nie ma żadnej złej piosenki. Wszytsko jest spójne, liryczne, czasem musicalowe. Porządny, ambitny pop osoby z niesamowitym głosem. Podziwiam.

Bitches Brew by Miles Davis
Oct 27 2025

No błagam. W ten sposób mnie nie przekonacie do jazzu. Wiem, że jestem na niego za głupia, ale 20 minutowe utwory, które mają tyle zawijasów i zwrotów, że głowa mała, nie pomagają. To jest chaos i momentami brzmiało jakby inne samochody na mnie trąbiły. 4/10

Low-Life by New Order
Oct 28 2025

A lubię New Order. elektronika nie jest tu nachalna, raczej stanowi tło niż główny sens i motyw przewodni. Utwory są melodyjne i wpadają w ucho. Nic mi się nie dłuży. 7/10

Gris Gris by Dr. John
Oct 29 2025

Takie to trochę bez tożsamości. Początkowo brzmiało jak muzyka bezdomnych, doświadczonych życiem tylko po to, aby potem przerodzić się w jakieś afrorytmy, egzotyczne i niedopasowane do przeżartego głosu. Trudno mi zrozumieć tę płytę i cieszę się, że jest już za mną. 5/10

Let's Stay Together by Al Green
Oct 30 2025

Oj, jaki on ma głos. Jak atłas. Miękki, ciepły z interesującą fakturą. Można słuchać w nieskończoność. Gatunek muzyczny nie do końca w linii z moją wrażliwością, ale ten wokal to wynagradza. Przykrywa. 7/10

Legalize It by Peter Tosh
Oct 31 2025

Kilka utworów, bardzo melodyjnych i chwytliwych (Ketchy Shuby) np. Ale ogólnie jest to kolejne generyczne reggae o legalizacji zioła. Nie wiem, czasem mam jakieś rozkminy, czemu wokół jednej używki narosła aż taka kulturowa obudowa. 6/10

Czasem się zastanawiam czy jestem fanką Bowiego czy jednak Stardusta. Piękny album. Bez żadnego słabego punktu. Wierny sobie. Eksperymentalny ale też komercyjnie przyswajalny. Bez długich instrumentalnych utworów, które mnie gubią. Z ciekawym i spójnym konceptem. 9/10

All Hope Is Gone by Slipknot
Nov 02 2025

Hm. Spodziewałam się większego poweru. Czegoś co obudzi samego diabła. A dostałam trochę growlu i kilka piosenek, które mogliby śpiewać Muse. I co najgorsze, te wolne ballady były jasnym punktem tej płyty. Nie wiem, zawsze mi się wydawało, że metal zdziera z Ciebie skórę, dlatego go nie słuchałam. A tu się okazuje, że w większości wypadków jest po prostu nudny. 6/10

The Suburbs by Arcade Fire
Nov 03 2025

Kwintesencja tamtych czasów. Komercyjna, a jednak uchodząca za alternatywną. Chwytliwa, a jednak odbierana za artystyczną. Oryginalna, a przecież było wtedy tyle zespołów, które brzmiały podobnie. Słucha się jej i słyszy się lato, podróże samochodem i nie do końca szaloną młodość. 7/10.

The Man Machine by Kraftwerk
Nov 04 2025

Nie wiem, co się ze mną dzieje, że podoba mi się taka muzyka. Ale ma w sobie coś niezwykłego. Jak nie z tego świata. Ścieżka dźwiękowa do filmu sci-fi. I ja to kupuję. 7/10 a to u mnie, jak na elektronikę, dużo.

Moon Safari by Air
Nov 05 2025

Zaskakująco przyjemna elektronika. I to drugi dzień z rzędu. Chyba nic nie mam do elektroniki, jeśli bywa czasem okraszona pięknym wokalem. Wtedy wszystko nabiera innego wymiaru. 6.5/10 równane w górę.

Floodland by Sisters Of Mercy
Nov 06 2025

Ok, to wszystko brzmi jak jedna bardzo długa piosenka. Ale, stety-niestety, jest to bardzo dobra piosenka, która buja. Miałam ochotę tańczyć po pokoju przez cały czas trwania tego albumu. Jest to trochę generyczne. Nie zmieni świata. Ale daję 7/10

Neon Bible by Arcade Fire
Nov 07 2025

Drugie Arcade Fire w krótkim czasie. Albo mam zmęczenie materiału albo jest to słabsza płyta. Bardziej wtórna. Ostatnia piosenka to jest sztos, ale cała reszta przeciekła mi przez palce. 6/10.

Master Of Puppets by Metallica
Nov 08 2025

Czasami nawet lubię Mettalicę, a czasami, tak jak teraz wydaje mi się nudna, generyczna. Nie wzbudza żadnych emocji, szczególnie kiedy upiera się na zażynanie mojej sympatii długimi instrumentalnymi utworami. 6/10

Ace of Spades by Motörhead
Nov 09 2025

Muzyka, która brzmi w każdym utworze tak samo, a do tego teksty, które sprawiają, że chcę je natychmiastowo wymazać z pamięci. Gdyby nie tytułowy kawałek, do którego mam sentyment, to byłoby dużo niżej. 5/10

Pacific Ocean Blue by Dennis Wilson
Nov 10 2025

Momentami klawisze są wręcz rażące, a maniera śpiewania męcząca, ale ogólnie bardzo przyjemny, leśny, lekko psychodeliczny, bardzo melodyjny album, który słucha się jak ścieżkę dźwiękową jakiegoś alternatywnego filmu. 6.5/10 równane w górę.

Aladdin Sane by David Bowie
Nov 11 2025

Momentami bywa średnio, ale ogólnie jest to porządny melodyjny, chwytliwy i taneczny Bowie, który potrafi zaskoczyć. Jest tu miejsce na komercyjne kawałki i na szalone, kosmiczne eksperymenty. 6.5/10 równane w górę.

Teenager Of The Year by Frank Black
Nov 12 2025

Co to w ogóle było? Za długie, miałkie i z kilkoma chwytliwymi kawałkami. Pozbawione sensu, polotu, wagi. Nie rozumiem co ta płyta robi na tej liście. Tak, da się ją słuchać i nawet uszy nie krwawią, ale sam bezsens tego tworu sprawia, że daję mu 4.5/10 równane w dół.

Oedipus Schmoedipus by Barry Adamson
Nov 13 2025

Ścieżka dźwiękowa do filmu, którego nigdy nie będę chciała obejrzeć. Chaotyczna, ciągnąca się w nieskończoność. Przeplatana jakimiś dziwnymi monologami. Zbyt eksperymentalna dla kogoś takiego jak ja. 3/10

Future Days by Can
Nov 14 2025

Dlaczego ta lista mi to robi? Ciągle zarzuca mnie nudnymi, długimi, często instrumentalnymi utworami, które nie tylko nudzą, ale i denerwują? Momenty z wokalem bywały piękne, ale no 40 minut muzyki zamkniętej w czterech utworach to nie moja bajka. Ja jestem prostą dziewczyną, lubię jak kawałek mieści się w dłoni. 5/10.

Ágætis Byrjun by Sigur Rós
Nov 15 2025

Oj kiedyś jak się chciało być fajnym i alternatywnym to się właśnie tego słuchało. Ja taka nie byłam. Ale z wiekiem zaczynam doceniać tę leniwą, spokojną, wieczorną i mroźną atmosferę tych utworów. Są trochę z innego świata. 6.5/10 równane w górę, bo dość już mam złej muzyki.

Back to Mystery City by Hanoi Rocks
Nov 16 2025

Co to ma być? Dlaczego te wszystkie rockowe płyty brzmią tak samo? Ma to jakiś klimat, wokal też jest przyjemny, ale w żadnej mierzę nie czuję, że mam do czynienia z jedną z najlepszych płyt w historii. Bo niby dlaczego? Co drugi rockowy zespół tak brzmi. 6/10/

Punishing Kiss by Ute Lemper
Nov 17 2025

Ciekawa płyta. Musicalowo-kabaretowa. Mroczna, trochę jak klub w piwnicy. Z własnym charakterem i stylem. 6.5/10 równane w górę, bo mam dość tego jak generyczne bywają tu albumy.

Ellington at Newport by Duke Ellington
Nov 18 2025

Kolejny instrumentalny jazz. Ten ma sporo kopa, wyobrażam sobie, jak ludzie musieli kiedyś do tego tańczyć. Ale jazz nie jest, nie był i nie będzie dla mnie, szczególnie kiedy nie jest okraszony wokalem. 6/10.

Nov 19 2025

Taki typowy 80'sowy pop-rock. Ja lubię takie rzeczy, męskie wokale, syntezatory, pop ballady, chwytliwe bity. Nie jest to dla każdego i ociera się o kicz, ale mi wpada w ucho i sprawia, że chce spryskać włosy zbyt dużą ilością lakieru. 7/10.

Hysteria by Def Leppard
Nov 20 2025

No taki ulubiony zespół wszystkich ojców, ale jak wiemy, ja mam trochę gust starego człowieka. Pour some sugar on me na zawsze w moim serduszku i chociaż reszta utworów jest dość podobna i gdzieś znika w tle to sam ten jeden hit wyciąga tę płytę na 6.5/10 równane w górę.

Nov 21 2025

Ważne: nie oceniam ze względu na przekaz. Nie oceniam też ze względu na pochodzenie/rasę/orientację artystów. To po prostu nie moja muzyka. Trochę monotonna, trochę zbyt rytmiczna a za mało melodyjna. Za dużo mówionych wstawek. Nie byłam w stanie się zakochać w żadnym z kawałków i chociaż bardzo szanuję + uważam że takie albumy są potrzebne to nie jestem w stanie dać więcej niż 5.5/10

Nov 22 2025

Niesamowitą energię ma ta płyta. Radość, pazur, artystyczny sznyt. Wszystko, czego oczekuję po lekko alternatywnym zespole z mocnym komercyjnym zacięciem. Chce się tańczyć, chce się żyć. 7/10

Marquee Moon by Television
Nov 23 2025

Ciekawy zespół. Utwory są dość oryginalne i potrafią wpaść w ucho, ale nie zostają na dłużej w sercu. Na pewno słyszałam już sporo gorszych płyt. Ale słyszałam też sporo lepszych. 6.5/10 równane w dół.

Frampton Comes Alive by Peter Frampton
Nov 24 2025

Czy naprawdę mam słuchać coverów, które są dużo gorsze od oryginałów i udawać, że to jest jakaś wybitna płyta? Ani to ciekawe ani kreatywne, nie były w żaden sposób innowacyjne. Nie wiem, dlaczego to się tu znalazło. 4.5/10. Pewnie powinno być 5, ale jestem zbyt wkurzona na obiektywizm.

Beggars Banquet by The Rolling Stones
Nov 25 2025

Mało rockowi Ci Stonesi, ale w takim wydaniu też ich akceptuję. Jest w tym coś miękkiego, bardziej nostalgicznego. Kojarzy mi się trochę z Dylanem, Youngiem itp. Przyjemne, może nawet kojące. A pierwszy utwór to sztos nad sztosy. 7/10.

Actually by Pet Shop Boys
Nov 26 2025

Dość przeciętne jak dla mnie. Męcząca maniera i chociaż ma to ten urok lat 80. to jednak jest dość płytkie. Nawet te największe hity z albumu nie trafiają jakoś mocno, nie porywają do tańca, nie zmuszają do nucenia. 6/10.

Deserter's Songs by Mercury Rev
Nov 27 2025

O dziwo mi się podobało. Spodziewałam się kolejnego bełkotu spod znaku shoegaze, a dostałam porządny alternatywny rock. Ktoś tu napisał, że to gorszy kuzyn Flaming Lips i coś w tym jest, ale końcówka płyty jest naprawdę mocna i dość eksperymentalna, widać że szukali swojej drogi. 7/10

Cóż na to poradzę, że kocham The Kinks. Są zabawni, dowcipni i po prostu fajni. Ich muzyka budzi radość, wyzwala tonę pozytywnej energii i po prostu wpada w ucho. A do tego mają swój własny, dość oryginalny styl. 9/10

Nov 29 2025

Mam jakiś problem z tym zespołem. Lubię głos Bono. Lubię też niektóre melodie. Ale całość jest taka radiowa. Osłuchana i oklepana. Nie jestem w stanie z czystym sercem dać tej płycie 6/10. Może właśnie dlatego, że słuchałam singli praktycznie od urodzenia. Mam przesyt tego zespołu.

Nov 30 2025

O dziwo znowu mi się podobało. Może to tylko dwa chwyty powtarzane w kółko, ale potrafię docenić, w jaki sposób wybrzmiewają. W tej płycie jest coś, co robi niepowtarzalną atmosferę. Dla mnie naprawdę porządny rockowy album. 7/10

We Are Family by Sister Sledge
Dec 01 2025

Przyjemne, buja, ma w sobie mnóstwo energii. A jednak czegoś mi brakuje. Nie porwało tak, jak zwykle porywa taką muzyką. Było zbyt rytmiczne i wesołe na soul, zbyt sztywne i płytkie na dobry funk. Nie umiem tego dobrze sklasyfikować, ale wyszła mi z tego miksu płyta 6/10

My Generation by The Who
Dec 02 2025

Nudne i bez Pazura. Po raz kolejny mam wrażenie jakbym słuchała rozcieńczonych Beatlesów. Nic ciekawego, parę chwytliwych kawałkowów, ale nie zestarzało się to najlepiej. 6/10

Shaka Zulu by Ladysmith Black Mambazo
Dec 03 2025

No było to relaksujące i przyjemne, ale bardzo monotonne i nie odczuwałam, żeby było na wysokim muzycznym poziomie. Jako ciekawostka owszem. Ale żeby tego słuchać regularnie? 5/10

Go Girl Crazy by The Dictators
Dec 04 2025

No nie. I jeszcze ten cover I got you babe. Kolejny zespół, któremu się wydaje, że jest inny, a jest taki sam. Jakieś krzyki, wyciszanie utworów. Za jakie grzechy dobry Boże? Nie była to najgorsza płyta na tej liście, ale w swojej miałkości była po prostu słaba, przeciętna i łatwa do zapomnienia. 4/10.

Dec 05 2025

Gardzę Kanye. Ale niestety ta płyta jest fantastyczna, dobra nawijka, świetne featy, muzycznie i melodyjnie też sztos. Z ciężkim sercem, ale 9/10.

Bad by Michael Jackson
Dec 06 2025

Och, kolejna kontrowersyjna postać, której nie da się odebrać talentu. Na tej płycie jest tyle hitów. Znam prawie każdy kawałek. Z wieloma mam piękne wspomnienia. No takich płyt nie ma zbyt dużo. Historyczna i przełomowa. 9/10

Blood On The Tracks by Bob Dylan
Dec 07 2025

Nigdy nie będę obiektywna, gdy chodzi o Boba. Kocham go miłością prawdziwą. Tangled up in blue to jedna z moich ukochanych piosenek. To nie jest dla każdego. Żaden wybitny wokal, melodię też niezbyt specjalne, ale jest w tym jakaś prawda. 9/10

The Genius Of Ray Charles by Ray Charles
Dec 08 2025

Lubię Raya Charlesa, ma niesamowity głos i wyczucie muzyki. Ale ta płyta była bardzo monotonna, jak jeden bardzo długi utwór. Nie poruszyła mojej czułej struny, a szkoda. 6/10

The Clash by The Clash
Dec 09 2025

Kocham ten zespół. Nie byłam wcześniej tego pewna, ale już jestem. Proste melodie, ale są tak chwytliwe, tak prosto w serce, że nie da się nie tupać nogą. Ta płyta jest lepsza niż suma czynników - tekstów, wokali, instrumentów. Jest w niej duch epoki. 8/10

Signing Off by UB40
Dec 10 2025

To było bardzo słabe. Raggae białych ludzi dla białych ludzi. Ten dwunastominutowy kawałek mnie prawie pokonał. Niewiele dobrego mogę powiedzieć, nie bujało i nawet nie niosło ze sobą tej radości, która kojarzy mi się z reggae. 4/10

Hunky Dory by David Bowie
Dec 11 2025

Bowie, moja wielka miłość. Pierwsza połowa płyty to mocno 9/10, ale później gdzieś wytraca na impecie, staje się rozmyta, nie do końca potrafi dociągnąć to co zaczęła. Gubi moją uwagę. W efekcie kończy na mocnym 8/10

Fuzzy by Grant Lee Buffalo
Dec 12 2025

To brzmi jak gorsza wersja wszystkich zespołów, które nawet lubię. Nudne, za długie, bez polotu. Można powiedzieć, że poprawne, ale czy o sztuce w ogóle powinno się tak mówić? 5/10.

Birth Of The Cool by Miles Davis
Dec 13 2025

Jak nie lubię jazzu tak ta płyta była świetna, na dużym tempie, z krótkimi utworami, zmianami dynamiki, z niesamowitą energią, którą utrzymywała aż do końca. Niby w większości bez wokalu, ale zupełnie tego nie odczuwałam, ona do mnie mówiła. 7/10.

A Date With The Everly Brothers by The Everly Brothers
Dec 14 2025

Przyjemne, chociaż ambitnym bym tego nie nazwała. Taka muzyka dla grzecznych dziewczynek tamtych czasów. 6.5/10 równane w górę.

Dec 15 2025

To jest dobry rap. Szczególnie single z tej płyty zatrzymują się w głowie na dłużej. Trochę za długa ta płyta, ale ma porządne flow i trudno się do niej jakoś bardzo przyczepić. Waham się między 6.5/10 równane w dół lub w górę. Dam w górę chyba mimo wszystko, ale no taka na granicy jest - nie zachwyciła ale też nie nazwałabym ją przeciętną.

Crime Of The Century by Supertramp
Dec 16 2025

Przykro mi, ale wolę inne płyty tego zespołu. Ta jest wyjątkowo nudna. Długie utwory, bez polotu i porządnego hooka. Nie wiem, chyba tak brzmi przeciętność. 5/10

Medúlla by Björk
Dec 17 2025

No cóż poradzę, że pokręcony mózg tej kobiety do mnie przemawia. Czy czasem wręcz nie da się tego słuchać? Owszem. Czy i tak ją uwielbiam? Również owszem. Nie jest to jej najlepsza płyta, ale na pewno jest to jedna z odważniejszych. A ja szanuję odwagę. 7/10

Superfuzz Bigmuff by Mudhoney
Dec 18 2025

No jest to całkiem niezły grunge, ale nadal nie jestem w stanie uznać tej płyty za dobrą. Powyżej oczekiwań? Pewnie tak. Ma kilka mocnych momentów, ale jakieś takie nierówne i niedopracowane mi się to wydaje. I do tego krótkie. 6/10

S&M by Metallica
Dec 19 2025

No i taką Metallicę lubię. Ostry rock powinien być parowany z symfonicznymi aranżacjami - są równie patetyczne. I chociaż nie lubię płyt typu live to tę doceniam, bo jest w niej jakaś wartość dodana. Coś nowego. 7.5/10

Unknown Pleasures by Joy Division
Dec 20 2025

Lubię Joy Division. Nie bało się być inne, szło własną ścieżką, przetarło szlaki dla współczesnej muzyki. Ale ta płyta jest trochę jak oni sami - nierówna, pozbawiona fokusu. Momentami wybitna. Momentami rozmyta. 8/10

Dec 21 2025

Nierówna płyta. Kilka kawałków naprawdę dobrych. Gdyby je wyizolować byłoby łatwe i przyjemne 8/10. Niestety reszta, szczególnie te instrumentalne ciągną całość w dół, rozwadniają jakość. Końcowo jestem zmuszona dać 6.5/10 równane w dół.

Dec 22 2025

Byłabym w stanie dać cztery, gdyby nie cały kawałek z żartami o Twojej starej. Ja naprawdę lubię hip-hop i zabawę słowem, ale to zdecydowanie nie jest mój rodzaj rapu. 6/10

Odelay by Beck
Dec 23 2025

Nigdy jakoś nie potrafiłam się wkręcić w Becka, chociaż mam spory sentyment. Ta płyta była porządna, nie wyróżniała się, czasami trochę wtapiała w biały szum, ale potrafię docenić jej walory, szczególnie instrumentalno-wokalne. 6.5/10 równane w górę pewnie z samej sympatii.

Lost Souls by Doves
Dec 24 2025

Zaskakująco świeży, nowoczesny rock. Kilka utworów naprawdę się wybija. Lekko komercyjne brzmienie, ale ma w sobie coś oryginalnego. 7/10

Californication by Red Hot Chili Peppers
Dec 25 2025

Porządny rock. Single z tej płyty są legandarne i zna je chyba każdy. Niektóre mniej znane kawałki to też istne samograje. Niestety sama płyta jest trochę przerośnięta i ugina się pod swoim ciężarem. Kilka utworów mniej i byłaby perfekcja. 8/10

Le Tigre by Le Tigre
Dec 26 2025

Oj coś czuję, że ten album nie spodoba się wielu osobom. Ale ja lubię takie lekko infantylne eksperymenty, muzykę jak ze sklepu z zabawkami (a może zabawkami 18+?). Nawet teksty bez żadnego sensu, ładu i składu i wątpliwej jakości wokal mi nie przeszkadzały. 7/10

Talking Heads 77 by Talking Heads
Dec 27 2025

Cudowna płyta. Chyba staję się fanką tego zespołu. Muzycznie dopracowana, trochę taneczna, trochę pokręcona. Z hipnotyzującym wokalem i autorskim sznytem. Cudo. 9/10

Our Aim Is To Satisfy by Red Snapper
Dec 28 2025

Jedno słowo, cztery litery. Nuda. Nawet wikipedia nie zbyt wiele do powiedzenia o tej płycie. Ja mam jeszcze mniej. Jaki to w ogóle jest gatunek? Inny niż: muzyka do słuchania w tle, gdy chcesz wyłączyć mózg i odpłynąć jak Jedenastka w tym zbiorniku izolacyjnym. Chciałam dać 5/10, ale nie. Za takie muzyczne popłuczyny dam 4.5/10 równane w dół. Bo dość mam miałkości.

Trafalgar by Bee Gees
Dec 29 2025

To w ogóle nie brzmiało jak Bee Gees, których kojarzę. Bardziej jak nie wiem Beatlesi? Jakiś folkowy zespół? Nieudany Paul Simon? Dziwne bardzo. Momentami miało to swój styl i potrafiło porwać. Ale posmak był dość nijaki. 6/10

Pretzel Logic by Steely Dan
Dec 30 2025

No cóż… kolejna płyta, która nie jest zła, ale nie ma w sobie nic wyjątkowego. Taki soft-rock, z lekkim może folkowym narzutem. Spokojne, czasem kojące, częściej nudne. 6/10

Fever Ray by Fever Ray
Dec 31 2025

Uwielbiam. Oryginalne z wokalem, który wchodzi pod skórę. Eksperymentalne, przenikające, dziwne. 8/10

Immigrés by Youssou N'Dour
Jan 01 2026

Ciekawe, jak to muzyka “światowa” inne, ale zbyt krótkie, aby się w to wgryźć. 6.5/10 równane w dół.

Your Arsenal by Morrissey
Jan 02 2026

Mam słabość do tego pana, ale jednak teksty na poziomie edgy gimnazjalisty ściągają ten album daleko w dół. A do tego: czy wszystkie te melodie muszą brzmieć tak samo?! 6/10.

Jan 03 2026

Kocham te utwory. Ale album na żywo nigdy nie zrobi na mnie wielkiego wrażenia. Szczególnie jeśli większość utworów już na tej liście było. 8/10

Billion Dollar Babies by Alice Cooper
Jan 04 2026

Taki klasyczny rock starych ludzi. Przyjemny wokal i szanuję prezencję sceniczną, ale no dość przeciętna ta płyta. Chyba cały rock zaczyna mi brzmieć tak samo. 6/10

Protection by Massive Attack
Jan 05 2026

Szczególnie piosenki z damskim wokalem mają w sobie coś pięknego i efemerycznego. Dziwna muzyka, jakby z innej czasoprzestrzeni. 8/10.

good kid, m.A.A.d city by Kendrick Lamar
Jan 06 2026

Kendrick to król, ale ten album się wolno rozkręcał. Momentami nie był do końca dokręcony, ale jak już bujało to do upadłego. 7/10.

Fly Or Die by N.E.R.D
Jan 07 2026

A dam 7/10, bo mnie ten taki taneczny/popowy rap nawet kupuje. Nie była to wielka muzyka dla ambitnych słuchaczy, ale bawiłam się przednio.

Timeless by Goldie
Jan 08 2026

To była jedna z gorszych i bardziej męczacych płyt jakie w życiu musiałam przesłuchać. Nudna. Powtarzalna. Mechaniczna. I STRASZNIE DŁUGA. Wszystko czego nie lubię w elekrtonice. Lobotomia mózgu w kilku dźwiękach. 2.5/10 równane w górę, nawet nie wiem czemu.

Toys In The Attic by Aerosmith
Jan 09 2026

Ech, no po raz kolejny rock. Co mogę znowu napisać o starym rocku z czasów moich rodziców? Że jest dobry, stabilny, czasem nudny. Takie małżeństwo z wyboru. Tu niestety w moim przypadku nie ma żadnej chemii. 6/10.

Electric Ladyland by Jimi Hendrix
Jan 10 2026

O dziwo, bardzo mi się podobało. Sama z siebie nigdy go nie będę słuchać, ale ta płyta była taka... to zabrzmi dziwnie, ale pełna muzyki. Czuć było w niej miłość do melodii i artyzm. Nie byłabym w stanie dać jej mniej. 7/10.

Forever Changes by Love
Jan 11 2026

No cóż, nie wiem, co ze mną jest nie tak, ale zauroczyłam się w tej płycie. Maniera wokalu bywa dziwna, kompozycje są wtórne i powtarzalne, a ja i tak jestem w stanie go słuchać bez końca. Dociera do jakichś dziwnych zakamarków mojej duszy. 9/10/

Modern Kosmology by Jane Weaver
Jan 12 2026

Ojjj, nie, to nie moje kosmosy. Nie moja planeta. Doceniam autorski sznyt, ale dla mnie to było męczące, zbyt elektroniczne i pozbawione serca. Nie tego się spodziewałam po opisie 5/10.

Make Yourself by Incubus
Jan 13 2026

Kolejny metal, który niezbyt kojarzy mi się z metalem. Taki popmetal z lekko placebowskim wokalem. Nie wiem, słuchało mi się przyjemnie, ale mam wrażenie, że to jest wybór metalopodobny, jakieś to za lekkie dla mnie. Nie żebym lubiła metal, ale jak ciężkie granie jest na diecie to średnio mi to leży. 6.5/10 równane w dół.

Bright Flight by Silver Jews
Jan 14 2026

Gdyby to grał mój kumpel w piwnicy to powiedziałabym, żeby się nie poddawał, bo ma talent. Ale żeby jedna z najlepszych płyt świata? No chyba nie. 6/10.

Atomizer by Big Black
Jan 15 2026

Punk wiecznie żywy, szczególnie na tej liście. A szkoda. Męcząca, nudna, taka sama jak wszystkie. 5/10.

Steve McQueen by Prefab Sprout
Jan 16 2026

Coś czuję, że większości się ta płyt anie spodoba, ale ja nie jestem aż tak wybredna. Lubię lata 80, te bity, perkusję i radość. Taki przyjemny pop do potańczenia/potupania nóżką pod stołem.

Another Green World by Brian Eno
Jan 17 2026

Bardzo eklektyczna płyta. Niektóre utwory są naprawdę ciekawe, ale inne są całkowicie paskudne. Taki gar w którym koło marchewki gotuje się stara podeszwa. 5/10

Guitar Town by Steve Earle
Jan 18 2026

Ja to nawet lubię country, ale nie w takim natężeniu. Jedna-dwie piosenki ok, ale cała płyta takiego hardcore'owego country? Nie. Zdecydowanie nie. Radość przeplatała się u mnie z irytacją. Za dużo country w country. 5.5/10.

The Scream by Siouxsie And The Banshees
Jan 19 2026

Lubię ten wokal. Gdyby Florence próbowała śpiewać punk to pewnie tak właśnie by brzmiała. Dziwne, nietypowe, oryginalne. Tak, niektóre utwory kaleczą uszy, ale po to ma się ich parę, aby się specjalnie tym nie przejmować. 7/10

Midnight Ride by Paul Revere & The Raiders
Jan 20 2026

Taka bardzo nieszkodliwa ta płyta. Skoczna, wesoła, niezbyt przenikliwa, ale na tyle lekka, że nóżka skacze. Na granicy, ale jednak 6.5/10 równane w dół, bo raczej nie zostanie w pamięci.

Ys by Joanna Newsom
Jan 21 2026

Piękne to. Takie w stylu Reginy Spektor. Wolałabym więcej krótszych utworów, ale nadal zachwycam się tekstami, muzyką i wokalem. 8/10

Inspiration Information by Shuggie Otis
Jan 22 2026

Utwory z wokalem> cała reszta. Granica między eklektyzmem a brakiem spójności jest cienka i tu chyba została przekroczona. Chyba trzeba czasem być bardziej zachowawczym. 6/10

Country Life by Roxy Music
Jan 23 2026

Ta okładka… a do tego jeszcze sama płyta. Nie jest to nic, co wybrałabym z własnej woli. Niby nic drażniącego, po prostu przeciętny łagodny rock, ale stężenie kiczu trochę drażni zarówno uszy jak i oczy 5/10.

Jan 24 2026

Takie to lekkie, nawet przyjemne, ale pozbawione większej głębii. Muzyka do słuchania jednym uchem niestety. 6/10

Moss Side Story by Barry Adamson
Jan 25 2026

Co to było? Dlaczego pierwszy utwór brzmiał jak Harry próbujący dogadać się z Bazyliszkiem? Czemu dobry rytmiczny kawałek przeplata się z jakimś dziwnym zbitkiem odgłosów? Dawno żadna płyta mnie tak nie skołowała. 4/10

John Prine by John Prine
Jan 26 2026

Nie wierzę, ale… podobało mi się. Momentami brzmiało jak Dylan a u mnie to komplement. Czasem teksty mnie żenowały, a country za bardzo countrowało, ale ogólnie dam 6.5/10 równane w górę. Sorry not sorry

The Cars by The Cars
Jan 27 2026

Spodziewałam się czegoś lepszego. Bardzo lubię tę ich słynną balladę a zamiast tego dostałam taki nudny, lekki rock. Nie razi, ale też nie kręci. 6/10

Jan 28 2026

Ich inna płyta, która mi się wyładowała tu była lepsza. Ta jest trochę monotonna i wtórna. Brakuje mi jakiegoś hitu, który osadziłby ją w pamięci. 6/10

Traffic by Traffic
Jan 29 2026

Kolejny nudny rock na granicy popu. Nie do końca wiem, jak to ocenić. Przed chwilą skończyłam słuchać, a już nie pamiętam żadnego utworu. 6/10

Jan 30 2026

Za dużo instrumentalnych utworów, ten pierwszy, z wokalem był genialny. Reszta brzmiała jak senny soundtrack do filmu, który oglądam jednym okiem. 6.5/10

Can't Buy A Thrill by Steely Dan
Jan 31 2026

No cóż, to jest muzyka niskich lotów, nie ma w niej nic wyjątkowego, ale po ostatnim okresie posuchy zaczynam doceniać proste i chwytliwe melodie. Hity są hitami nie bez powodu. 7/10.

Hypocrisy Is The Greatest Luxury by The Disposable Heroes Of Hiphoprisy
Feb 01 2026

Jedna z tych rzadkich płyt, w których druga połowa jest lepsza od pierwszej. Trudno mi ją przez to ocenić. Końcówka to takie 7/10 a początek 6/10. Końcowo daję 6.5/10 równane w dół, bo chociaż doceniam flow i poczucie humoru to całość jednak robi dość średnie wrażenie.

The Stone Roses by The Stone Roses
Feb 02 2026

Taki przyjemny indie rock. Ma w sobie coś nieuchwytnego, tajemniczego i intrygującego, a wokal jest tak aksamitny, że aż otula uszy. 7/10

Groovin' by The Young Rascals
Feb 03 2026

Przyjemny album taki na granicy rocka. Brzmi jakby powstał nieco później niż w rzeczywistości. Dobra odskocznia od tego całego bełkotu ostatnich tygodni oraz od pogody, która nie rozpieszcza. 7/10

Raw Like Sushi by Neneh Cherry
Feb 04 2026

Co to było? Pewna nie jestem, ale niektóre utwory wkręcają się w mózg jak wiertło. Nie jestem w stanie tego ocenić niżej niż 7/10, chociaż wiem, że to nie jest wcale takiej dobrej jakości. Ale taki stary pop z lekko eklektycznym zacięciem leży blisko mojego serca.

Nilsson Schmilsson by Harry Nilsson
Feb 05 2026

To była dziwna płyta. Czy ona była na poważnie? No bo sądząc po tytule i większości tekstów to chyba nie. Najlepsze, co mogę o niej powiedzieć, to że nie była nudna. Była specyficzna i ekscentryczna, co nawet mi się podobało. Ale nie mogę z czystym sumieniem naciągnąć tej oceny. 6.5/10 równane w dół.

Feb 06 2026

Dobry to jest rap. Ale niektóre wstawki były tak klaustrofobiczne, że aż dostawałam od nich migreny. Sam koncept jest świetny i ja bardzo szanuję ich flow. Ale jednak całość mnie zgniotła i zmęczyła. 6/10

Feb 07 2026

Nie da się odmówić tej płyty chwytliwych kompozycji i rytmów. Aż chce się tańczyć. Albo prosić DJ-a, aby puścił trochę funku. Niestety trochę traci momentum pod koniec krążka. Końcowo wychodzi takie 6.5/10 równane w dół.

Devotional Songs by Nusrat Fateh Ali Khan
Feb 08 2026

No cóż. To przynajmniej było coś innego. Ale niestety, w pewnym momencie miałam wrażenie, że słucham w kółko tego samego. Oraz że wszystkie piosenki z tego kręgu kulturowego brzmią identycznie. Chyba mam za ciasne horyzonty, aby w pełni docenić ten album. 5/10

Hearts And Bones by Paul Simon
Feb 09 2026

Chyba najsłabszy Simon na tej liście. Bez polotu i chyba trochę też bez weny. Nadal bywa błyskotliwy i melodie potrafią być chwytliwe, ale brakuje w nich tego przebłysku geniuszu. 6.5/10 równane w górę, być może tylko z sentymentu

Car Wheels On A Gravel Road by Lucinda Williams
Feb 10 2026

Ajjj, trochę to było zbyt naiwne i prostolinijne jak dla mnie. Takie trochę autorskie, ambitne country, które nie potrafi trafić do celu. Ale za to wokal przyjemny. 6/10

Hot Rats by Frank Zappa
Feb 13 2026

Zwykle nie przepadam za tymi mocno instrumentalnymi płytami, ale ta była istną przygodą. Iście barokowy przesyt dźwięków, śmiałe kompozycje, melodyczne wolty. Piękne to było. 7.5/10

Countdown To Ecstasy by Steely Dan
Feb 19 2026

Pewnie jestem po prostu łagodniejsza, bo ostatnio wiele płyt było nie tyle przeciętnych co słabych, ale to mi się podobało. Melodyjne, z przyjemnym wokalem, zróżnicowane w tempie i stylu. I jakieś takie nostalgiczne. Jak ścieżka dźwiękowa filmu do którego wraca się po latach. 7/10

A Wizard, A True Star by Todd Rundgren
Feb 20 2026

Kolejna dziwna mieszanka. Sentymentalne, ckliwe wręcz kawałki przemieszane z jakimś kosmicznym pastiszem Bowiego. A do tego, tak dla niepoznaki wrzucone zostało kilka dobrych, rytmicznych utworów. O co tu chodzi? 6/10

Dust by Screaming Trees
Feb 21 2026

Jak na taką typową rockową płytę jest dość ciekawa. Nie zlewa się z każdym innym mocniejszym zespołem tamtych czasów. Nadal nie jest to nic wybitnego, ale doceniam gładkie przejścia i balansowanie pomiędzy łagodnością a pazurem. 7/10

Young Americans by David Bowie
Feb 22 2026

Znowu Bowie. Z tych płyt, które już tu spotkałam ta jest gdzieś w środku. Dość zachowawcza, krótsza chyba, miejscami wręcz popowa. Nie ma specjalnego miejsca w moim sercu, nie zabrała mnie w inne stany świadomości, ale zasługuje na naciągane 7/10

The Low End Theory by A Tribe Called Quest
Feb 23 2026

Porządny rap z przytupem. Dobre flow, zróżnicowane tempo, ciekawe teksty. 7/10.

Alien Lanes by Guided By Voices
Feb 24 2026

Trudno to ocenić, bo to jest muzyczny szkicownik, a nie album, dużo utworów krótkich, nieskończonych, urywanych. Niektóre naprawdę dobre, inne to jakieś nieudane próby stworzenia dobrego kawałka. Sama nie wiem... chyba 5/10

Amnesiac by Radiohead
Feb 25 2026

Hmmm taki raczej słabszy Radiohead. I mówię to jako osoba, która kocha kilka ich kawałków. Ale ta płyta była taka senna w złym tego słowa znaczeniu. Pozbawiona iskry. 6/10

Crosby, Stills & Nash by Crosby, Stills & Nash
Feb 26 2026

Nie jest to najbardziej oryginalna płyta, kojarzy się trochę z S&G ale to nic złego. Ma przyjemny rytm, dobry wokal i jest taka… lekka. 6.5/10 równane w górę

Life's Too Good by The Sugarcubes
Feb 27 2026

Nie jestem obiektywna, bo kocham głos Bjork, ale to jest naprawdę dobra płyta. Dość nowatorska, nowoczesna, ciekawa. Po prostu inna. No i ten wokal. Powinni go butelkować. 8/10

Highway 61 Revisited by Bob Dylan
Feb 28 2026

Bob Dylan w swoim najlepszym wydaniu jest genialny. Ale w swoim najgorszym jest absolutnie asłuchalny. Na tej płycie często jest genialny, czasem przeciętny, asłuchalny nie jest tu ani razu. Niestety proporcje nadal są zbyt zachwiane, abym dała tej płycie 5/5. To raczej naciągnę 7.5/10. Ale to nic nie zmienia - i tak kocham Boba miłością wielką

The Last Of The True Believers by Nanci Griffith
Mar 01 2026

Lekkie zawodzenie miejscami. Ten zaśpiew country jest przyjemny, ale w dużo mniejszych dawkach. Na tej płycie było go za dużo. Cała reszta też nie zachwycała. 5.5/10

Rocks by Aerosmith
Mar 02 2026

Chyba nigdy nie będę fanką Aerosmith. Męczy mnie bardzo, mam wrażenie że to taki gładki rock dla starych, białych facetów. Nic ofensywnego, ale też nic ciekawego. Poprawne 6/10

Metal Box by Public Image Ltd.
Mar 03 2026

Ech. Podsumowaując - to na pewno było jakieś. Tylko przez jakieś mam tu też na myśli złe. Ale czasem nie aż tak. Czasem dało się tego słuchać z pewnym poziomem przyjemności. Szkoda tylko, że zaraz później znowu osuwaliśmy się w kakofonię. Chyba jestem masochistką, ale... 5/10. Wolę cierpieć niż się nudzić? Być może.

Back At The Chicken Shack by Jimmy Smith
Mar 04 2026

Jak zwykle nie jestem zbyt skora, aby obdarzyć jazz większym uczuciem. Nie mogę jednak nie czuć szacunku. Ta płyta, chociaż nudnawa, odznacza się większym kunsztem niż większość, na którą ostatnio tu trafiam. I z tego podowu, chociaż wbrew osobistym preferencjom, wystawiam jej 6.5/10 równane w górę.

Headquarters by The Monkees
Mar 05 2026

BiedaBeatlesi. Nie są oryginalni, nie są odważni, wszystko wydaje się zrobione na łapu-capu. 5/10.

New Boots And Panties by Ian Dury
Mar 06 2026

To jest ciekawa płyta. Pełna energii, emocji, kompozycji, które wpadają w ucho i zostają w głowie. To jedna z takich perełek, które, gdyby nie ta lista, nigdy nie wpadłyby w moje ręce. 7.5/10

Scott 2 by Scott Walker
Mar 07 2026

Podoba mi się ten estradowy, lekko musicalowy sznyt. Barwa głosu też jest ujmująca. I chociaż same kompozycje są dość przeciętne i nie zapadają w pamięć to jako tło do sobotniego poranku sprawdza się idealnie. 6.5/10 równane w górę.

Iron Maiden by Iron Maiden
Mar 08 2026

Zawsze mnie zaskakuje, jak spokojne i nieinwazyjne są te wszystkie metalowe albumy z groźnymi okładkami. Spodziewam się czegoś ciężkiego, a dostaję psa, który sporo szczeka, ale nigdy nie gryzie. 6/10.

Treasure by Cocteau Twins
Mar 09 2026

Nie przepadam za shoegaze, ale tutaj ta senność, oniryczność i jakaś taka miękkość bardzo pasują. Dodatkowo sam wokal jest po prostu nieziemski. 7/10

American Gothic by David Ackles
Mar 10 2026

Oj... nudne to, niesfokusowane, trochę zawodzące. Czasami wokal jest mocny, czysty i trafia prosto do celu, ale zazwyczaj gubi moją uwagę już na starcie. Niezbyt to skomplikowane, może czasem abitne, ale głównie nie do końca udane. 5/10 i to naciągane.

Fear and Whiskey by Mekons
Mar 11 2026

Lubię takie dziwaczne brytyjskie rockowe albumy. Nie jest to nic niezwykłego, ale ma w sobie ten pierwiastek magii, który do mnie dociera. Nie jest to idealne, dlatego jest wyjątkowe. Przyjemna płyta, może do niej wrócę. 7.5/10

Fisherman's Blues by The Waterboys
Mar 12 2026

Dość przyjemna płyta, chociaż trochę pozbawiona własnej tożsamości i jasnego kierunku artystycznego. Pobrali trochę z różnych garów, ale skoro działa, to czemu narzkeać. 6.5/10 równane w górę.

Underwater Moonlight by The Soft Boys
Mar 13 2026

Kolejna płyta, która niby jest edgy, ale to ostrze jest nieco stępione. Oceniłam tylko 10 pierwszych kawałków, bo nie będę się katować wersją z 40 utworami. Poprawne, rytmiczne i w tamtejszym nurcie/klimacie. Czego chcieć więcej? Czegoś na pewno. 6/10.

Justified by Justin Timberlake
Mar 14 2026

Jest tu kilka hitów i ogólnie kiedyś bym się zachwycała, ale może po prostu odczuwam niechęć do tego artysty, a może ta płyta jest boleśnie przeciętna. Zwykły pop z kilkoma ciekawymi inspiracjami i odważnymi jak na tamte czasy tekstami. 6/10

Here, My Dear by Marvin Gaye
Mar 15 2026

Ech, poprzednia jego płyta, którą tu miałam podobała mi się dużo bardziej. Tej brakowało połysku, zamiast być smooth była po prostu nudnawa. 6/10

Darkdancer by Les Rythmes Digitales
Mar 16 2026

Nie wierzę, że to mówię, ale podobało mi się. Nadal nie jest to typ muzyki, który kiedykolwiek włączę z własnej woli, ale utrzymywała moją uwagę. Była dość różnorodna, energiczna i no miała w sobie coś, co pomimo mojej niechęci do elektroniki sprawiło, że się przy niej nie męczyłam. 6.5/10 równane w górę!

Synchronicity by The Police
Mar 17 2026

Eksperymentalne, lekko punkowe kawałki przemieszane z wielkimi, melodyjnymi hitami i cudownymi balladami. Uwielbiam wszystkie te rzeczy, a do tego jeszcze na wokalu jest Sting. Takie płyty kocham i tego szukam w muzyce. 9/10

Mar 18 2026

Może to mój dobry nastrój, a może to po prostu dobra płyta. Nie jest wybitna, nie wkręca się w mózg tytanowymi śrubami, ale jest ciekawa. Kojarzy mi się z takim trochę bardziej tanecznym U2. 6.5/10 równane w górę.

Melodrama by Lorde
Mar 19 2026

Cudowna płyta. Chyba niezbyt doceniałam Lorde wcześniej, ale to na pewno się zmieni. Teksty są szczere do bólu, a melodie same zapętlają się w głowie. Tak powinien wyglądać dobry pop. 8.5/10

Scream, Dracula, Scream by Rocket From The Crypt
Mar 21 2026

Kolejny przeciętny album rockowy, który brzmi jak jedna naprawdę długa piosenka. Z tym, że tym razem wokal jest na granicy bycia nieznośnym. Całość się ciągnie, nudzi i nie zachwyca. 5/10.

3 + 3 by The Isley Brothers
Mar 22 2026

Przyjemna płyta, idealna do niedzielnego brunchu. Wokal jak kryształ i melodie do których nóżka sama chodzi, ale nadal czegoś mi brakuje. 6.5/10 równane chyba jednak raczej w dół, ale może ponczasie to zrewiduję.

Rapture by Anita Baker
Mar 23 2026

Kolejna gładka jak masełko płyta, która nie wzbudza we mnie żadnych emocji. Głos jak dzwon, ale te kompozycje, chociaż przyjemne są pozbawione emocjonalnej iskry. Nic nie czułam. 6/10.

There's A Riot Goin' On by Sly & The Family Stone
Mar 24 2026

No przyjemne to. Ale znowu - przyjemne i nic więcej. Lekkie, wesołe, unosi nad ziemię, łagodzi troski, ale tylko na chwilę. Wiem, że ta muzyka ma głębie, rozumiem to, ale do mnie ona nie dociera. 6.5/10 równane w dół.

The Soft Bulletin by The Flaming Lips
Mar 25 2026

Ten zespół ma lepsze płyty. Ale ja i tak mam sentyment do chwiejnego wokalu frontmana. Niektórzy to może mają za fałsz, ja odbieram jako ciekawą manierę. Tylko tu jakoś kompozycje mi nie siadły… 6.5/10 równane w dół.

High Violet by The National
Mar 26 2026

Z The National mam tak, że niektóre kawałki kocham nad życie, a inne są mi całkiem obojętne. Nie inaczej jest też tutaj. I co wtedy zrobić? Jak ocenić? Ja oceniam na 7/10, chociaż być może za mocno naciągam. Ale co poradzić? Lubię ten melancholijny wokal, te leniwe aranżacje, ten podskórny smutek i nostalgię...

Scott 4 by Scott Walker
Mar 27 2026

Kolejna płyta, która gdzieś się rozmywa i nie zostaje w pamięci. Przyjemny wokal, ale nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć. Gdyby beżowy nagrał album to brzmiałby właśnie tak. 6/10

Mar 28 2026

Pierwsza piosenka to 20 minut totalnego chaosu, nic do siebie nie pasuje, chaos zmienia się w hałas a ten w normalną muzykę. Potem jest już nieco lepiej, ale nadal nie na tyle, abym nazwała odsłuchiwanie tej płyty przyjemnym przeżyciem. Kto czegoś takiego słucha z własnej woli? 4/10.

Violator by Depeche Mode
Mar 29 2026

No i to jest płyta! Kazdy utwór mógłby być singlem, a i tak widać, że Depeche nie boją się ryzykować. Enjoy the Silence jest trochę ograne, ale tyle tu jest perełek. No i Personal Jesus na zawsze w serduszku. 8/10

Gorillaz by Gorillaz
Mar 30 2026

Wiem, że płyta jest dobra, kiedy nawet instrumentalne utwory nie wybijają mnie z rytmu. Jest swag, jest charyzma, jest pełno ciekawych, odważnych kompozycji no i przede wszystkim jest klimat. 8.5/10 równane w dół.

The Blueprint by JAY Z
Mar 31 2026

Nie rozumiem fenomenu tego rapera. Dla mnie brakuje mu polotu. Nie wiem… kiedy słucham takiego Kendricka a potem tego to trochę nie wiem, o co tyle hałasu. Już nawet Kanye bardziej daje radę. Przeciętne rymy, przeciętny swag. 6/10

Giant Steps by The Boo Radleys
Apr 01 2026

Przyjemne i bardzo nieskomplikowane. Lekka muzyka która wprawia w dobry humor, ale jest zbyt prosta, aby w pełni ją docenić. 6.5/10 równane w dół.

Next by The Sensational Alex Harvey Band
Apr 02 2026

No… ta płyta chociaż jest jakaś. Dziwaczna, niezbyt poważna, dość absurdalna, ale jakaś. I chyba tylko dlatego dam jej 6.5/10 równane w górę. Bo chociaż wokal jest manieryczny i teatralny to wyrwał mnie z marazmu, czego większości płyt tutaj nie udaje się osiągnąć.

Pink Flag by Wire
Apr 03 2026

Spodobała mi się jedna piosenka, po czym okazało się, że płyta się skończyła i to już inny album innego zespołu. Ileż przeciętnych albumów muszę jeszcze przesłuchać na tej liście rzekomo najlepszych albumów? Doceniam rytmiczność kawałków i… tyle. 6/10

Apr 04 2026

Ten to ma potężną dykcję. Niestety pisze takie głupoty, że w sumie lepiej, gdyby jej nie miał. Kartka z pamiętnika - trochę bawi, trochę żenuje. 5/10.

Don't Stand Me Down by Dexys Midnight Runners
Apr 05 2026

Aż dziwi, że oni nagrali coś oprócz come on Eileen, które niestety nadal jest ich najlepszym wytworem. Sama płyta nierówna, czasem niestety przegadana, ale ma momenty, które wynoszą ją do 6.5/10 równane w górę.

Moby Grape by Moby Grape
Apr 06 2026

Jest to może nieco wtórne, ale za to bardzo stylowe i z krystalicznym wokalem. 7/10.

Franz Ferdinand by Franz Ferdinand
Apr 07 2026

Co się stało z tym zespołem? Dlaczego już się o nich nie słyszy? Ta płyta jest niemalże perfekcyjna, energiczna, melodyczna, rockowa, ale nie do przegięcia. Mogłabym jej słuchać na zapętleniu. 8.5/10 równane w górę.

Kings Of The Wild Frontier by Adam & The Ants
Apr 08 2026

Pokręcone, ale jednocześnie nudne? Jak to możliwe? Sama nie wiem, ale jednak im się udało. 6/10.

Bitte Orca by Dirty Projectors
Apr 12 2026

Dość ciekawe, ale w sumie mocno w stylu indie zespołów tamtych lat. Zestarzało się równie dobrze jak tatuaże wąsa na palcu. 6/10.

Heartbreaker by Ryan Adams
Apr 13 2026

Myślę, że moją największą przywarą jest to, że przemawia do mnie muzyka tego gościa. Tak bardzo nie chcę, aby mi się podobała, ale jego Dylanowy vibe i aura barda naszych czasów niestety działa na mnie jak kocimiętka. 7/10

Apr 14 2026

Pościelówa, która skutecznie odstraszyłaby mnie od łóżka. Stereotypowa gładka, zmysłowa muzyka, która nudzi się po trzech utworach. 5/10

Tragic Songs of Life by The Louvin Brothers
Apr 15 2026

Przepraszam, ale nie jestem w stanie dać więcej niż 4/10. Z harcerstwa i trzymania się w kółeczku za rączki wyrosłam kilkanaście lat temu. Może kiedyś to były hity, ale teraz? Nie byłam w stanie tego zmęczyć jednym ciągiem.

Vulnicura by Björk
Apr 16 2026

Kocham Bjork nawet jeśli brzmi jak kaseta magnetofonowa puszczana od tyłu. Druga połowa płyty trochę gorsza, ale nadal kawał dobrej muzyki, która ratuje mnie przed skreśleniem elektroniki na zawsze. 8/10

Oxygène by Jean-Michel Jarre
Apr 17 2026

Ta muzyka mnie przerasta. Mam wrażenie, że lubią to tylko nasi rodzice. To, co nadrobiła dla elektroniki Bjork, stracił Jarre. Nuda, powtarzalność i brak duszy. 5/10.

Mellon Collie and the Infinite Sadness by The Smashing Pumpkins
Apr 18 2026

Bardzo eklektyczna płyta. Od grunge, po cięższe brzmienia. z kilkoma przyjemnymi balladami w roli przerywników. Niestety, jak to przy tak długich albumach - nie jestem w stanie dać więcej niż 6.5/10 równane w dół, bo jest nierówno - momentami wybitnie, często nie w moim guście. Ale doceniam i bardzo szanuję.

Tellin’ Stories by The Charlatans
Apr 19 2026

Jak ścieżka dźwiękowa serialu dla nastolatków tamtych czasów. Wpada w ucho, ale nie jest specjalnie ambitna. Skoro Smashing Pumpkins dałam 6.5/10 równane w dół to tu nie mogę dać więcej. Chyba nawet dam 6/10, pomimo całej mojej sympatii do takiego grania.

Wild Gift by X
Apr 20 2026

Punk z damskim wokalem zawsze będzie miał specjalne miejsce w moim sercu. A ten jest naprawdę porządny, duety są udane a brak harmonii nie razi w uszy. Porządna płyta 6.5/10 równana w górę.

Doggystyle by Snoop Dogg
Apr 21 2026

Ja to nawet Snoopa lubię, ma dobry flow, jest kumaty i z dystansem do siebie. 7/10.

The United States Of America by The United States Of America
Apr 22 2026

Alternatywna muzyka z damskim wokalem ma specjalne miejsce w moim sercu. Wybaczam jej więcej. Tutaj te cyrkowe wstawki trochę kłują w uszy, całość często odbiega od harmonii dźwięków, ale jest to ciekawe, nietypowe i lekko folkowe - czyli to, co ja lubię najbardziej. 7/10

Five Leaves Left by Nick Drake
Apr 23 2026

To nie jest muzyka dla każdego. Jest jak letni, leniwy poranek. Jak jazda na rowerze podczas wietrznego popołudnia. Jak piknik pod wiszącą skałą. Do jednych to przemówi, a do innych… no cóż. Większość pewnie zanudzi na śmierć. Ale ja doceniam. 8/10

Feast of Wire by Calexico
Apr 24 2026

Kolejna z tych eklektycznych płyt, które tak trudno ocenić. Folk, muzyka etniczna, latynoska, alternatywna - tu jest wszystko. Część lepsza, część gorsza, wokalnie mocna, trochę pogubiona stylistycznie. 6.5/10 równane w górę

Transformer by Lou Reed
Apr 25 2026

Płyta kompletna. Tekstowo, wokalnie, konceptualnie. I co najważniejsze, nie jest przegadana, nie wlecze się, nie trwa 6382 godzin. 9/10

Apr 26 2026

Zaczęło się dobrze, ale z każdym kolejnym utworem robi się coraz gorzej i ciężej. Bardziej eksperymentalnie i to na plus, ale też jakoś dziwniej i trudniej. Po prostu męcząco. Więc doceniam zabawę, ten bałagan, duszność, przesyt. Ale z tego rollercoastera wolę wysiąść w połowie drogi. 6/10

Apr 27 2026

A tu z każdą piosenką jest lepiej. Dobra alternatywa z początku XXI wieku. Melancholijna, niespieszna, lekka, ale gęsta. Piękny wokal. Dobra muzyka. 7.5/10

Group Sex by Circle Jerks
Apr 28 2026

Plusy: ta płyta ma tylko kwadrans. Minusy: wszystko inne. Przeciętny punk z wyjątkowo durnymi tekstami. 4/10

Safe As Milk by Captain Beefheart & His Magic Band
May 07 2026

Kolejna z tych długich, zawiłych alternatywnych płyt, które trudno ocenić, bo w tym garze pływa wszystko. Niektóre utwory są niepokojąco pociągające, inne nużące. 6.5/10 równane w dół.

May 08 2026

Najgorszy rodzaj elektroniki. Powtarzanie w kółko tego samego tekstu nie jest dla mnie żadną sztuką. Męczyłam się. Bez serc, bez ducha to szkieletów ludy. 4/10.

Chris by Christine and the Queens
May 09 2026

Może nie do końca potrzebowałam słuchać tego w dwóch językach, ale to nadal jedna z moich ulubionych płyt ostatnich lat. Alternatywny pop z nieziemskim wokalem. 8/10.

Repeater by Fugazi
May 10 2026

Początek tej płyty był tak ciężki, że chciałam się poddać. Później zaczyna już być czyściej i bardziej spójnie, ale nadal kipi ona tym rodzajem chaosu, który uważam za nieprzyjemny. 5/10

...Baby One More Time by Britney Spears
May 11 2026

Nigdy wcześniej nie słuchałam tej płyty w całości. I zaskakuje mnie, jak eklektyczna, ale też rozproszona jest. Większość utworów zupełnie do siebie nie pasuje, brakuje jakiegoś motywu przewodniego. Za dużo różnych dań w jednym barze. 6/10

Rid Of Me by PJ Harvey
May 12 2026

Uwielbiam gniewne damskie brzmienie. PJ Harvey to moja nonkormistyczna idolka. Płyta jest odważna, emocjonalna, osobista i po prostu mocna. Można tego nie lubić ale trudno tego nie szanować 8/10.

Time Out by The Dave Brubeck Quartet
May 13 2026

Porządny jazz. Uspokajający, rytmiczny, że świetną perkusją. Bardzo melodyjny. Aż się przez to wszystko płynie. 7/10

Ragged Glory by Neil Young & Crazy Horse
May 23 2026

Jakiś gniewny ten Neil Young na tej płycie. Nie umiałam się zupełnie w nią wczuć. Zaskakująco słaba melodycznie. 5.5/10

Either Or by Elliott Smith
May 24 2026

Oj, dobrze wiem, że ludziom się to nie będzie podobać. A ja lubię takie smętne ballady, które ocierają się o emo. Nawet ten nosowy głos mi nie przeszkadza. Mocne 8/10

May 25 2026

Kolejny dobry, klasyczny Dylan z czasów, kiedy przecierał szlaki. Mocne teksty, porządne kompozycje i to coś, czego nie da się podrobić. 8.5/10 równane w dół.

Street Signs by Ozomatli
May 26 2026

Ech, te latynoskie rytmy to jednak moja pięta Achillesowa. Szczęście w butelce. A raczej w kilku akordach. Momentami się dłuży, ale to nadal powiew świeżości. Momentami Urban, momentami folk, momentami po prostu świetna zabawa. 8.5/10 równane, o zgrozo, w górę.

The Predator by Ice Cube
May 27 2026

Ma swoje momenty, bywa dowcipny, spostrzegawczy. Ale do wybitnych raperów mu brakuje jakiejś iskry bożej. 6/10

Dig Your Own Hole by The Chemical Brothers
May 28 2026

Za każdym razem, kiedy myślę, że to będzie dobry kawałek to chwile później dzieje się z nim coś innego. Jakby zespół cierpiał na osobowość wieloraką. Nie jestem w stanie tego docenić 5/10.

Ritual De Lo Habitual by Jane's Addiction
May 29 2026

Trochę pozbawione tożsamości i pazura. Nie wzbudził żadnych emocji. Chyba że nuda to emocja, wtedy wzbudził ich mnóstwo. 5/10

The Man Who by Travis
Jun 20 2026

Przyjemne to. Trochę melancholijne, trochę jak rozgotowany makaron, ale z jakimiś całkiem ciekawymi przyprawami. 7/10

Talking Book by Stevie Wonder
Jun 21 2026

Stevie to jest chodzące słońce. Te muzyka ma w sobie tyle szczęścia i energii… Optymizmu, ale bez naiwności. 7/10

Urban Hymns by The Verve
Jun 22 2026

Zaczyna się od hitu, kończy na niczym. Bardzo przeciętne, encyklopedyczne wręcz w swoim braku wyrazistości. Nigdy nie wyjeżdżają za linie, a to wcale nie jest zaleta. 6/10

Take Me Apart by Kelela
Jun 23 2026

Kolejny bardzo przeciętny album. Kilka lat później już nikt o nim nie pamięta. Taka cena ambicji, która jest czekiem bez pokrycia. 5/10

At Budokan by Cheap Trick
Jun 24 2026

Energia jest, chwytliwe numery są, czegoś jednak brakuje. Już nie wspominając o tym, że płyty live nie powinny się tu znajdować. 5.5/10

Hybrid Theory by Linkin Park
Jun 25 2026

Wychowałam się na tej płycie. I chociaż dobrze widzę jej braki, i chociaż trudno ją nazwać artystycznym arcydziełem, to jednak siła nostalgii winduje ją do 8.5/10. To połączenie rapu i mocnego rocka jest trochę kiczowate, ale dla odmiany posłucham tego sercem a nie szkiełkiem i okiem. 8.5/10

Winter In America by Gil Scott-Heron
Jul 29 2026

Bardzo bym chciała lubić taką muzykę. Ma duszę, ma przesłanie, ma sporą dozę artyzmu. Ale w żaden sposób to ze mną nie rezonuje. Jedyne co czuję prócz nudy to rozczarowanie, że nie jestem na tyle wrażliwa, aby wpaść w zachwyt. 4.5/10 równane w górę, bo dobrze wiem, że tym razem to ja jestem problemem.

Wordsmith

Reviews written for 100% of albums. Average review length: 235 characters.

Other

Album origins are grouped into three buckets: US, UK, and everything else. “Other” means the artists you rate highest are from outside the US and UK.